History
Icon-add-to-playlist Icon-download Icon-drawer-up
Share this ... ×
...
By ...
Embed:
Copy
Do osobistego stawiennictwa 20130202 Slaski Fundusz Zadoscuczynienia. Stefan Kosiewski do Prokuratury Rejonowej Katowice Południe Ko 1849 12 FO131 ZR
February 02, 2013 09:53 AM PST
itunes pic

Napisał Sowa.blog.quicksnake.pl winking dzisiaj w 15:35 w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 2×

Stefan Kosiewski, Vorsitzender
Polnischer Schulverein OSWIATA
Postfach 800626 D-65906 Frankfurt  

Sygn. akt Ko 1849/ 12    

Frankfurt nad Menem, 2 lutego 2013 r. w święto Matki Bożej Gromnicznej

 

 

Asesor Prokuratury Rejonowej Pan Maciej Rusiński
ul. Wita Stwosza 31 
40-042 Katowice, Polska  


Szanowny Panie Prokuratorze,  

dziękuję Panu za wezwanie mnie do osobistego stawiennictwa w dniu 24 stycznia 2013 roku o godz. 12 w Prokuraturze Rejonowej Katowice-Południe w Katowicach przy ul. Wita Stwosza 31, pokój nr 1822, piętro 18, celem przesłuchania mnie w charakterze świadka w sprawie zawiadomienia dotyczącego Sląskiego Funduszu Zadośćuczynienia i wyjaśniem, że wezwanie to odebrałem dopiero następnego dnia, 25 stycznia 2013 r. o godz. 17:31 (patrz: Bestätigung Sendungsausgabe, Deutsche Post AG 65929 Frankfurt am Main.  

Niniejszym składam Skargę na Pana postępowanie i wnoszę uprzejmie o przesłanie tej Skargi do Pana Przełożonego.  

Uzasadnienie:  

1. Antydatowanie na 20 grudnia 2012 r. wezwania wysłanego przez Prokuraturę z Katowic 3 stycznia 2013 r. 

Rueckschein-25-01-2013
  (patrz: Potwierdzenie odbioru) jest mataczeniem, fałszowaniem dokumentu, którym jest wezwanie świadka do Prokuratury.  
2. Zastraszanie wezwanego obywatela przez Prokuratora winno być rozpatrzone przez Pana Przełożonego, gdyż jest przestępstwem; Objaśnienie dopisane przez Pana w 3 punktach, zaczynające się od słowa "podejrzany", informujące mnie o możliwości "zatrzymania i sprowadzenia przymusowego" (punkt 1.) a także "nałożeniu kar pieniężnych, zatrzymaniu i przymusowym doprowadzeniu świadka" (punkt 2.) odbieram jako poważną groźbę w stosunku do mojej osoby, ponieważ nie użył Pan w tym celu stosownego formularza, lecz całe pismo sprokurował osobiście na jednej kartce papieru, zmieniając przy tym długopisem datę z 24 stycznia 2012 na 24 stycznia 2013 r.   3. Wyjaśniam, że jestem już prześladowany przez bandy osobników o żydowskich nazwiskach działające w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, czy obecnie Ministerstwa Administracji, zaś w rezultacie tych prześladowań Sąd Rejonowy w Tomaszowie Mazowieckim skazał mnie 1 sierpnia 2008 r. w postępowaniu nakazowym (zaocznie, na posiedzeniu kapturowym, bez mojej obecności) za rzekomą kradzież dzieciom starej piłki do gry w piłkę nożną, chociaż tę bezwartościową, starą piłkę sam odniosłem jako dowód na miejscową Komendę Policji,  jako wrzuconą, czy też wkopniętą przez nękających mnie chuliganów na balkon mieszkania, razem z innymi przedmiotami, w którym przebywałem jako osoba chora i posiadam stosowne poświadczenie odbioru ode mnie tej piłki, podpisane przez policjanta o żydowskim nazwisku Mela. A także otrzymałem wtedy pomoc lekarską w miejscowym szpitalu po dwukrotnym, bandyckim najściu w lipcu 2008 r. mieszkania, w którym przebywałem chory,  przez trzech osobników w policyjnych mundurach razem z pijanym, czwartym złoczyńcą, o którym policjant Tataradziński powiedział w chwili najścia, że tamten ma prawo się napić, bo on sam też pije, chociaż wtedy nie pił już ten policjant od dwóch tygodni, według złożonego przy świadkach oświadczenia.     Dokładne okoliczności naruszenia stanu mojego zdrowia w Polsce przez policjantów a także sprowadzenia na mnie niebezpieczeństwa śmierci przedstawiłem we wielu pismach opublikowanych także w internecie. Jeżeli jeszcze do dzisiaj bandyci chodzą na wolności w mundurach policjantów a prokurator poinformowany przeze mnie o przestępstwie, w obecności świadków, został tylko przeniesiony z Tomaszowa do innego miasta, zaś tajne służby zorganizowały potem w Tomaszowie Maz. przy użyciu Policji, czy też ABW i karanego wcześniej, dyspozycyjnego osobnika rzekomą aferę "antykomor", to chodziło przecież o to, żeby z jednej strony za tzw. zasłoną dymną nagłośnionej medialnie, śmiesznej sprawy ukryć bandycki napad na moją osobę i bazprawny wyrok wydany z rażącym naruszeniem prawa, zaś z drugiej strony - zastraszyć Naród Polski, który ma prawo domagać się podjęcia przez Prokuraturę sprawy odpowiedzialności Bronisława Komorowskiego za zawarcie jako Minister Obrony niekorzystnego dla państwa polskiego kontraktu na zakup samolotów CASA z tzw. wolnej ręki, czyli bez przetargu, chociaż nie miał do tego prawa ten Komorowski tak samo jak nie miał prawa do używania tytułu hrabiego, co wytknął mu publicznie Jarosław Kaczyński, który winien w konsekwencji wnieść o odwołanie Bronisława Komorowskiego ze stanowiska Prezydenta RP.   4. Sląski Fundusz Zadoścuczynienia jest moim, osobistym projektem, który zgłosiłem w 2006 r. do Wojewody Sląskiego; o wspracie dla tego projektu zwracałem się do Premiera RP i do Przewodniczącego Zarządu Regionu Śląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność.  Utworzenie tego Funduszu pozwoli na zadośćuczynienie ofiarom komunistycznych złoczyńców, które tak samo jak ja nie chcą dochodzić sprawiedliwości przed sądami w Ojczyźnie.    Wyjaśniam, że jestem w posiadaniu Umowy o pracę pomiędzy Zarządem Regionu Sląsko-Dąbrowskiego NSZZ Solidarność a Obywatelem Kosiewski Stefan zawartej 26.11.1981 r. na czas nieokreślony. Żadna ze Stron nie rozwiązała tej umowy. Nie rozwiązał tej Umowy także Komisarz zawieszonego NSZZ Solidarność, który zaprzestał w styczniu 1982 r. wypłacania mojej pensji.    Wyjaśniam dalej, że utraciłem moje wynagrodzenie za cały 1982 rok nie w wyniku wprowadzenia stanu wojennego, lecz na skutek zastosowanych w stosunku do mojej osoby represji niezgodnych z Dekretem o stanie wojennym, który był częścią zbrodniczych działań komunistów w stosunku do Narodu Polskiego. Zbrodnie te nie ulegają przedawnieniu.  Złoczyńcą był w tym wypadku Komisarz zawieszonego NSZZ „Solidarność” Zarząd Regionu Śląsko-Dąbrowskiego, którego w odpowiedzi na zastosowane wobec mnie represje pozwałem przed Terenową Komisję Rozjemczą (do Sądu Pracy w PRL-u).  Rozprawa przed Terenową Komisją Rozjemczą 7.12.1982 r. nie zakończyła się żadnym postanowieniem, gdyż pozwany (Urząd Miejski w Katowicach) nie stawił się na rozprawę. Nie odczytano mi żadnego postanowienia. Nie przysłano żadnego postanowienia na piśmie, gdyż takowego nie było.   W tej sytuacji mam prawo do otrzymania zaległej pensji dziennikarza za 1982 rok wraz z należnymi odsetkami. Z Kancelarii Prezydenta RP otrzymałem też radę, żeby zwrócić się o pomoc do Biura Rzecznika Praw Obywatelskich/ w zał. moje pismo z 10. października, zawieszone w internecie:  http://rpo.blox.pl   W rozmowie z panią Elżbietą Sołtysek, Dyrektorem Gabinetu Wojewody Sląskiego podtrzymałem 17. 10.  2006 r. wolę otrzymania zadośćuczynienia na innej drodze, niż sądowa.  http://sowa.quicksnake.net/job/Slski-Fundusz-Zadouczynienia-jest-projektem-ktory-zgosiem-w-2006-r-do-Wojewody-Slskiego   5. Zawiadamiam, że w dniu dzisiejszym, 2 lutego 2013 r. naszedł moje mieszkanie bez wcześniejszej zapowiedzi i bez uzgodnienia, były internowany z Piotrkowa Trybunalskiego Alfred M. wraz z osobą towarzyszącą,  którą to wizytę połączyłem w tych okolicznościach z bezskutecznym oczekiwaniem przez Prokuraturę Rejonową Katowice Południe na wyjaśnienie przyczyn mojego niestawiennictwa, wobec braku w Katowicach Zwrotnego potwierdzenia odbioru listu poleconego (poczta priorytetowa/ lotniczaRR 55761729), które to najście odebrałem jako bardzo poważne ostrzeżenie, ponieważ kilka domów dalej przy tej samej ulicy co i ja mieszkam, wyskoczył rzekomo sam z balkonu były internowany z Katowic, śp. Jan Olszewski, były taksówkarz ze Solidarności. Posiadana przeze mnie wiedza o tzw. kolegach, którzy przyjeżdżali do Jana z Katowic, uzasadnia niniejsze zawiadomienie.   6. Nowy Ambasador w Niemczech może zwrócić się do mnie jako przedstawiciel państwa polskiego w RFN i zaprosić np. na stosowną rozmowę w sprawie powołania Śląskiego Funduszu Zadośćuczynienia. Może w tej rozmowie uczestniczyć np. przedstawiciel Prokuratora Generalnego, który winien chyba złożyć wniosek o kasację haniebnego wyroku z 1 sierpnia 2008 r. , ogłoszonego w dniu rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego.   7. Mamy we Frankfurcie nad Menem instytucję Konsula Honorowego RP a w tej osobie zarazem Przewodniczącego Towarzystwa Niemiecko-Polskiego, który dysponuje doświadczeniem zawodowym prawniczym. Są na miejscu inne, godne szacunku osoby. Jest także polski ksiądz i pomieszczenia biurowe Polskiej Misji Katolickiej, w której przed 20 laty założyłem Szkołę Języka i Kultury Polskiej. Jest okazja do naprawienia krzywd.   Uprzejmie wnoszę o nie zastraszanie mnie, gdyż przebywam w RFN od 15 grudnia 1982 r. korzystając z prawa do azylu politycznego a mam jeszcze dużo do zrobienia i jako Poeta Polski i jako niezależny publicysta, bloger, jak to się dzisiaj mówi.   Z Panem Bogiem
Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski, w dniu Matki Bożej Gromnicznej, zapisanym przez księdza katolickiego na Mazowszu jako dzień urodzin mojego śp. brata.
 http://sowa.quicksnake.org/Polnischer-Schulverein-OSWIATA  

Sląski Fundusz Zadośćuczynienia jest projektem, który zgłosiłem w 2006 r. do Wojewody Sląskiego

Written by sowa winking 8. 10. 2012 in category job, read: 95×
sk/lech-walesa-stefan-kosiewski-sierpien-2007.jpg
 
O zadośćuczynienie dla prześladowanych w PRL-u działaczy patriotycznej opozycji antykomunistycznej read on  
         

 

 

 

 

 

http://sowa.blog.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski/Do-osobistego-stawiennictwa-20130202-Slaski-Fundusz-Zadoscuczynienia-Stefan-Kosiewski-do-Prokuratury-Rejonowej-Katowice-Poudnie-Ko-1849-12-FO131-ZR

Timajos, Brzozów 20121126 Wstęp do Zarysu estetyki Chazarów. Stefan Kosiewski: Yes-Poland. FO107
November 26, 2012 09:07 PM PST
itunes pic
Napsal sowa winking dnes v kategorii Stefan Kosiewski, přečteno: 3x 
 
sk/ortyl-kosiewski.jpg
Foto: Rzeszów 1999. Stefan Kosiewski i Marszałek Województwa Podkarpackiego, Wladysław Ortyl, obecnie Senator RP.
Szanowny Panie Dyrektorze,
serdecznie dziękuję za propozycję nawiązania współpracy z Brzozowskim Domem Kultury, którym Pan kieruje; Polnisches Kulturzentrum e.V. oraz Polnischer Schulverein OSWIATA, które prowadzę od 20 lat, zebrały w tym czasie bogate doświadczenia w kontaktach z wielona podmiotami samorządowymi i pozarządowymi, państwowymi i partyjnymi a także Osobistościami z Niemiec i z Polski, z Litwy, Białorusi, Słowacji i Czech, ze Szwajcarii, Francji, Anglii, Szwecji, Ameryki Północnej i Południowej i innych państw, które to podmioty i Osoby zaszczyciły nas wpływem swoim zgodnie z tym, co Timajos mówi w dialogu Platona o ukształtowaniu oraz działaniu  niewidzialnej  Duszy świata, która “…bierze udział w rozumie i harmonii, i jest najlepsza z rzeczy zrodzonych przez najlepszy z Bytów rozumnych i wiecznych”. (Timajos, 37).  číst dál

Timajos, Brzozów 20121126 Wstęp do Zarysu estetyki Chazarów. Stefan Kosiewski: Yes-Poland. FO107

26 November 0 Comments Category: Chazaria, Fascynacja obłędem, Zniweczona rzeczywistość

 

Timajos, Brzozów 20121126 Wstęp do Zarysu estetyki Chazarów. Stefan Kosiewski: Yes-Poland. FO107  dans Chazaria ortyl-300x211

Uzasadnienie dla najwyższego miejsca Anima Mundi filozof i matematyk wybitny zdaniem Sokratesa, oddaje w określeniu jej ukształtowania oraz stykaniu się z przedmiotami przez to “…całym swoim bytem, gdy się porusza, do jakiej substancji jest ona podobna, a od jakiej różna. A szczególnie pokazuje, przez stosunek do czego, kiedy i jak rzeczy zrodzone istnieją i doznają wpływu jedne od drugich i ze strony rzeczy zawsze niezmiennych”  (tamże). 

   ortyl-kuchcinski-300x203 Albert Ciesielski dans Fascynacja obłędem Brzozowski Dom Kultury to nie tylko aktywność ludzi muzykujących, z którymi Pan Dyrektor  współpracuje ale i występy teatrów amatorskich a także Galeria Na Strychu prezentująca malarstwo i fotografię, czyli dowody rozumowania prawdziwego i niezmiennego, jak tytułowy bohater dialogu Platona określa rozumowanie odbywające się “…bez szmeru i echa we wnętrzu tego, co porusza samo siebie (&hellipwinking i przekazuje całej Duszy wiadomości o rzeczach zmysłowych; w ten sposób mogą się także tworzyć w niej mniemania solidne i prawdziwe. A gdy rozumowanie dotyczy tego, co jest przedmiotem myśli, w chwili, w której koło Tego Samego obraca się pomyślnie i objawia duszy ten przedmiot, wtedy z konieczności powstaje poznanie rozumowe i wiedza. Gdy ktoś będzie twierdził, że to, w czym powstają te dwa różne poznania, jest różne od duszy, powie wszystko prócz prawdy” – kończy Platon część dialogu nauczającą o Elementach pierwotnych i Duszy świata. 

Powyższe przytoczenie, przydługie zapewne dla oczu i uszu nawykłych już na całym Bożym świecie od paru lat do klikania tylko na twitterze za jednym razem dwóch słów: “To lubię!/ I like” na sam już tylko widok wyrazów pojedynczych: żydokomuna, Israel, Obama, Sikorski, Komorowski, Tusk, czy też kaczor; do pospiesznego reagowania przez jestestwo młodsze biorące się za kierowanie starszym, bez przeczytania i zrozumienia przekazu, bez sięgnięcia do źródeł, ad fontes, dłonią jak wodę do picia czerpali dłonią ludzie, którzy mieli zostać potem wybrani na oddzielenie od  chłepczących,  dokonane zostało w tym miejscu, aby móc zapytać: Któż będzie twierdził, że Jezus w Betsaidzie nie posłużył się śliną dla przywrócenia wzroku niewidzącemu (Mk 8, 22.25)?  

A czy Betsaida w dziele Stwórcy lepsza w czymkolwiek od Brzozowa i Frankfurtu z Czeladzią, w której moja śp. Mama śliną wyjmuje wciąż paproch z mojego oka, ażeby ustąpił ból kłujący i żeby dziecko przejrzało? Czyż nie uleczył głuchoniemego tak samo śliną?  (Mk 7, 33).  

W Pergamonie, Aleksandrii i w Kordobie Hebrajczyk przenosi co do joty, jak w Babilonii wcześniej, z jednego języka na drugi pismo.

Albert Ciesi... 

 Albert Ciesielski 0:13 6 lat temu

Szczawnica jest miasteczkiem leżącym po drodze z Niemiec do Brzozowa a wspomina ją w napisanej przez siebie, bibliofilsko wydrukowanej, własnoręcznie oprawionej i wydanej zaledwie w 20 egzemplarzach, miłośnik słowa oraz introligator wyuczony na kursach Uniwersytetu Ludowego (Volkshochschule) w ramach kształcenia ustawicznego dorosłych, mistrz wiązania książek, Niemiec o polskim nazwisku, którego miałem niekłamaną przyjemność poznać goszcząc 22 kwietnia 2007 r.  w jego mieszkaniu w Bad Soden nieopodal Frankfurtu rok po tym, jak on odwiedził ponownie Szczawnicę po 63 latach -  Albert Ciesielski noszący nazwisko, które przed wiekami przyjął jego przodek, który w innym miejscu Polski postawił własnymi rękoma drewniany kościół, albowiem był cieślą tak samo, jak św. Józef.

  ciesielsi_katkuje_400x400 Brzozów dans Zniweczona rzeczywistość  

Albert przebywał po raz pierwszy w Szczawnicy od kwietnia do listopada 1943 r., ewakuowany jako kilkunastoletni chłopiec z Wilhemshaven, dla ochrony przed bombardowaniami angielskich i amerykańskich samolotów, w ramach ogólnoniemieckiej akcji Kinderlandverschickung, w skrócie: KLV (wysyłanie dzieci na wieś). Razem z innymi kolegami szkolnymi mieszkał wtedy we willi Renata, uczył się i poznawał życie pod okiem Lagerführera i nauczyciela o nazwisku Schmertmann, który był półżydem, a jego syn, ćwierćżyd – w terminologii hitlerowskich, narodowych socjalistów – był kolegą klasowym Alberta, co wtedy dla niemieckiego chłopca w mundurze Hitlerjugend było rzeczą przed nim zakrytą, tabuizowaną, zaś po wojnie i po wszystkim, co Albert Ciesielski przeżył i zobaczył, stało się i jest do dzisiaj dla niego sprawą całkowicie niezrozumiałą.  Łowili razem ryby w Grajcarku i w Dunajcu, łapali salamandry do terrarium urządzonego na balkonie willi, którą w 2006 r. Ciesielski odwiedził ponownie za namową Polki pomagającej żonie jego przed śmiercią, kilka godzin w tygodniu, w utrzymywaniu domu.  

albert_ciesielski_400x400 Czeladź

W zakończeniu książki zawierającej osobiste wspomnienia, przygodę kilku miesięcy spędzonych w czasie wojny bezpiecznie, daleko od domu, oraz relację ze spotkania po 63 latach z uroczym miasteczkiem w Pieninach, które wrażliwemu chłopcu zapadło na całe życie głęboko w pamięć, Albert Ciesielski z Bad Soden w Górach Taunus zgłasza gotowość wysłania na płytce DVD gotowej do druku książki opatrzonej przezeń wykwintnym co i rzeczowym tytułem: Das KLV-Lager “Willa Renata” von 1943 in Szczawnica … und das Wiedersehen von Szczawnica nach 63 Jahren” każdemu ze swoich dawnych kolegów, który wyraziłby takie życzenie. Chciałby ich jednocześnie prosić, żeby zechcieli uzupełnić swoimi wspomnieniami i fotografiami tamten świat wspominany.  

Informowałem już o tej możliwości oraz obu książkach napisanych i podarowanych przez Alberta Ciesielskiego rodzinnemu miastu, a było to w pliku mp3 i w html-u na jednym ze zlikwidowanych tymczasem cudzymi rękami blogów zawierających słowo sowa w tytule. 

  szczawnica-215x300 KOR

Byłem też sam w Szczawnicy przez kilkanaście dni latem 1977 r. na zorganizowanych wakacjach studentów z ASP oraz innych Szkół Wyższych Krakowa, jako jedyny spoza tego miasta,  zaprzyjaźniony student, poeta po debiucie książkowym.  Zaprosiłem wtedy na rozmowę do campingu, w którym spałem w luksusowych warunkach niczym Albert Ciesielski w młodości, wspinającego się akurat po tej samej drodze co i ja, pod Orlicę, członka KC PZPR w randze Członka Biura Politycznego, Redaktora Naczelnego “Nowych Dróg”, którego nazwisko uciekło mi niestety po tylu latach z pamięci, zaś kiedy w kontestatora  zwierzającego się ochoczo każdemu z tego, co mu się nie podoba w komunistycznej Polsce, wstąpiło więcej odwagi po tej sprowokowanej udanie rozmowie z dygnitarzem partyjnym, zakończonej szczęśliwym pozostaniem przez obu przy swoim, to redaktorowi Studenta, Zygmuntowi Korusowi  rzuciłem zaraz, w kolejce po jedzenie, za plecami: “Prasa studencka kłamie”, na co ten odwrócił się i zaproponował życzliwie: “To napisz sam coś do Studenta”. W odpowiedzi zawiozłem kilka odważnych wierszy i Adam Zagajewski wybrał do druku dwa, które ukazały się potem w dodatku “Młoda Kultura”.  Korus zaś został chyba jeszcze w tym samym roku Redaktorem Naczelnym pisma “Integracje”, którego Radzie Redakcyjnej przewodniczył Aleksander Kwaśniewski, co w Polsce studiów magisterskich nie skończył, lecz został po Magdalence najpierw kłamcą a potem Prezydentem Polski.  

Lech Kaczyński natomiast dopiero rok później, w 1978 r.  został wprowadzony w żydomasońskie środowisko trockistowskiego KOR-u kryptosyjonistycznych rewizjonistów, przez dwie osoby wprowadzające: własnego brata bliźniaka i Borusewicza, który był w 1968 r. jawnym bojowcem syjonistycznym, by po wyrzuceniu go za to ze studiów w Gdańsku, skończyć spokojnie te same studia historyczne jako kryptosyjonista i katolik w Lublinie na KUL-u.  

kaczynscy_2 kryptosyjonista

 Katolicki Tygodnik Społeczny “Ład” Nr. 35(309) reagowany przez Jerzego Skwarę opublikował z datą 2 września 1990 r. rozmowę z Lechem Kaczyńskim zawierającą ”Testament Lecha Kaczyńskiego”, za który należy chyba uznać historyczne po latach wezwanie: proszę pamiętać, że byłem wówczas KOR-owcem, ściśle współpracującym z Gwiazdą, a przede wszystkim z Kuroniem.

 

fo-buch-300x204 Lech Kaczyński

Kuroń, Michnik, Mazowiecki, Wałęsa, Kaczyńscy, Geremek – nazwiska, które nie przestają zadziwiać Polaków niezwykłą żywotnością po wszystkim, co już wszyscy wiemy o tych nędznych wspólnikach Kiszczaka i Jaruzelskiego w dziele niszczenia Narodu Polskiego, jak marnym, nędznym wspólnikiem Hitlera był Lagerführer Schmertman zadziwiający Niemca Ciesielskiego po wszystkim, co ten widział na własne oczy nie przetarte jeszcze śliną mniemań solidnych i prawdziwych.  

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski Z Panem Bogiem  

http://sowa.quicksnake.cz/Stefan-Kosiewski/Timajos-Brzozow-20121126-Wstp-do-Zarysu-estetyki-Chazarow-Stefan-Kosiewski-Yes-Poland-FO107

 - Platon: Timajos, Kritias. Biblioteka Klasyków Filozofii. PWN Warszawa 1986. ISBN 83-01-05701-7

icon_Drucker PlatonSignatur:  Af 219  Präsenzbibliothek: A – Stadtgeschichte Wilhelmshaven

http://kulturzentrum.wrzuta.pl/film/8GrM5OUW9tO/albert_ciesielski

Tratwa Meduzy. Fascynacja obłędem, fragment 106 Drastyczne zdjęcia z Wyborów Miss Chazaria 2012 w Czeladzi

Napisał Sowa.blog.quicksnake.pl winking 24. 11. w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 53× sk/zr-buch3.jpg Stefan Kosiewski: Wstęp do Zarysu estetyki Chazarów czytaj dalej

—– Original Message —– From: sebmichalski To: sowa-frankfurt@freenet.de Sent: Monday, November 26, 2012 9:37 AM Subject: Brzozowski Dom Kultury

Witam Serdecznie,
Ośmieliłem się do Państwa napisać, jako że kieruję jednostką kulturalną w Polsce a dokładnie w małym miasteczku na Podkarpaciu. Cel  mojej wiadomości to chęć nawiązania współpracy pomiędzy Brzozowskim Domem kultury a Państwa placówka, ponieważ posiadamy bogatą ofertę kulturalną zaczynając od zespół ludowych, orkiestry dętej wraz z mażoretkami zespołami jazzowymi a na big bandzie kończąc. Poszukuję partnera który umożliwi nam otwarcie drzwi małego miasteczka który mimo  swojego położenia i małej liczby ludności ma tak bogata ofertę.pozdrawiam dyrektor Brzozowskiego Domu Kultury Sebastian Michalski
bdk.net.pl

http://sowa.unblog.fr/2012/11/26/timajos-brzozow-20121126-wstep-do-zarysu-estetyki-chazarow-stefan-kosiewski-yes-poland-fo107/

Mowa Karnawałowa BartYzEla Wielomskiego ze wstępem Stefana Kosiewskiego do tego: żydy mają sobie pomagać. Fascynacja obłędem, fragment 99.
November 14, 2012 08:45 AM PST
itunes pic
Written by sowa winking yesterday in category judaica, read: 25× Fascynacja obłędem, fragment 99.
sk/switon-kosiewski.jpg

 Mowa Karnawałowa BartYzEla Wielomskiego ze wstępem Stefana Kosiewskiego do tego: żydy mają sobie pomagać.   wywołana zapytaniem Marcina Masnego o przemówienie Kazimierza Switonia, które było w załączniku

Było w docx, lecz nie pochwalam sekciarskiej mowy z magla, za rozpowszechnianie której na youtube może sobie śmiało iść do pierdla w Unii Europejskiej, z oskarżenia z urzędu o bżydki antysemityzm, zaprawiony w odsiadkach Switoń razem ze żydowskim twurcą (dla purimowych jaj) tej tzw. telewizji radiowej, która nagrała to przemówienie, o czym Kazik wspomina na koniec lansując żydowskiego kurdupla mniejszego od Kaczora, lekarza medycyny i cud naturyzmu, który postanowił sam się wyleczyć z tego, co ma, czy co mu brakuje i w tym też celu założył tzw. telewizję narodową dla Polaków, za którą nikt go nie będzie przecież wieszał za to, co ma, czy już nawet nie leczy. 

W lunatycznej rzeczywistości byłego posła RP, który w atmosferze chronionego immunitetem wariactwa na Wiejskiej gołosłownie pomawiał Wałęsę o kasowanie w młodzieńczej przeszłości za Bolka, zamiast wyłożyć na stół po męsku to, co miał i obalić z Maciarewiczem do spółki całą tę wielką żydowską sitwę, miliony pijawek, Członków, Współpracowników i Sympatyków trockistowskiego KOR-u żywiących się na etatach państwowych, w ubeckich spółkach i gdzie dopadnie krwią Narodu Polskiego, Kazik poszedł drogą ascezy Maxymiliana Kolbe, który miał w cywilu to samo żydowskie imię Rajmund (Mundek) co i ojciec Kaczyńskich. 

Switoń chce Jezusa Chytrusa zrobić Królem Polski ze Słomką z KPN-u, który ma robić za Regenta, a Bartyzel wybiela Wielomskiemu, bo ten wybielał Jaruzelskiego, żeby móc teraz bezkarnie oczerniać na fejsbuku Masnego i Rękasa wyzywając ich od syjonistów; mówię Pani, to jeszcze nie jest Koniec Swiata, lecz nadaje się do prasy, takie duplowanie publicznie w salonowca, niestety z przykrością informuję, że dzisiaj ogłoszono o godz. 14 upadłość Frankfurter Rundschau (upadnie 1 stycznia 2013 r.), gazety wykorzystywanej do zadymiania przez  dziesięciolecia mózgów młodym ludziom dojrzewającym socjalnie w liberalnie skażonej rzeczywistości Republiki Federalnej Niemiec, w której na azylu politycznym żyję od 30 lat a opisywaniem takich zamachów także się nie zajmuję, natomiast nie obiecuję, że nie wrócę do napiętnowania  obżydliwego zbliżenia Bartyzela z Wielomskim, do czego doszło publicznie 9 listopada, bo czym innym jest imperatyw (jaki by on nie był), a czym innym cwaniacka zasada plemienna żulii wyrażana przez fałszywych żydów ukrytych, jawnych kryptosyjonistów słowami:  żydy mają sobie pomagać.

 

Biblioteka Wydziału Politologii i Studiów Międzynarodowych z: Adam Wielomski i 2 innych osób.

9 listopada 

Lubię to!  
  
 
Nie mogę znaleźć przemówienia.  Jest w załączniku? Marcin Masny

http://de.groups.yahoo.com/group/sowamagazyn/message/1004

 

Mowa Karnawalowa Byrt Yz Ela Wielomskiego: żydy mają sobie pomagać.

Obrazek

Wielomski to nie jest żaden Pan, to jest hołota żydowska, która robi za fałszywego konserwatystę, żeby Jaruzelskiego nie broniła sama tylko żydokomuna, lecz żeby były pozory pluralizmu wyznawców mniejszego Zła.

Na początku powiem, że jestem na fejsbuku, żeby się przypodobać młodym i mającym się za mądrzejszych od tych, co przesiadują na naszej klasie, a potem powiem, że dla siebie rezerwuję moją ulubioną rolę polityczną: jednego z tych dwóch dziadów, którzy w Muppet Show dobrotliwie komentują to, co dzieje się na scenie; Jaruzelski robi od Magdalenki za drugiego dziada a ja bronię tego agenta KGB, żeby nie pomyślał ktoś nie daj Bóg o mie, że mam dopiero 39 lat i nie jestem żadnym dziadkiem, lecz jeszcze gorsze ścierwo przed czterdziestkią od TW “Wolskiego”, który po 1989 r. robi za człowieka nieszczęśliwie konającego permanentnie na raka, żeby móc nie odpowiadać przed sądem za mordy na Polakach i żeby Michnik miał niemorane prawo zakrzykiwać rodziny Polaków zabitych na Wybrzeżu w 1970 r. a także skrytobójczo potem, udawanym jąkaniem: odpier… dol…, dol…,  dol, (dolary?) od generała, Urbana i pyskatej Szczuki, której nie zamyka się niewyparzona morda w żydowskim maglu, dlatego zawinęła Zawiszę sromotnie wczoraj w telewizji wymiotnej  sromową wargą większą globalnie ocipiałego żydostwa (cipi – to ptaszek w żargonie jidisz) niczym biblijna Lilith ze Starego Testamentu, Marlen pod latarnią po porzuceniu Adama, który nie chciał jej płacić za radowanie ptaszka (cipi), jak babilończycy płacili kapłankom Isztar, nieobrzezani Grecy prostytutkom w świątyniach za kopulację przy świetle ogni ołtarzy i branie wtajemniczanym dosłownie po francusku hemoroidów do buzi, czego w domu przecież nie mieli.

  Plik:Griechen31.png Narodowi socjaliści Hitlera w sierpniu 1943 r. założyli dla więźniów obozu KL Auschwitz Puff/ burdel w bloku 24  w ramach systemu motywowania więźniów do wydajniejszej pracy.  

Dwa lata wcześniej w bloku 13 zmarł śmiercią męczeńską Mundziu (jak zwracała się doń pieszczotliwie matka) święty Maximilian Kolbe 
mariak

  .gajowniczak lepszy.jpg

   Franciszek Gajowniczek überlebte das KL Auschwitz/ przeżył KL Auschwitz 

Eingetragen am 22.01.2012 von mariak

http://mysowa.tumblr.com/post/35677095285/mowa-karnawalowa-bartyzela-wielomskiego-ze-wstepem

Zdjęcie Lubię to!   

 Jakolwiek wyrażam głęboki sceptycyzm co do szans i samego pomysłu Ruchu Narodowego, to trudno nie zauważyć, iż robię tym samym dobrze Jarosławowi Kaczyńskiemu bez wazeliny i bez pośrednictwa niedouczonej i nieudacznej młodzieży z Irgunu Narodowego Winnickiego, jest to jednak próba przełamania supremacji robiącego za nacjonalistę Zawiszy, który nie umiał się głupiej babie odszczekać.  

Należy zatem przypomnieć, że historia odnotowała już takie udane przypadki aktywnej obrony, a mianowicie: w październiku 1944 roku Hagana doniosła na 700 żydów z Irgunu do Brytyjczyków i tych 700 żydów sprzedanych dla szmalu przez swoich antysemickich semitów, szmalcowników okupantowi brytyjskiemu zostało aresztowanych i wywiezionych do obozów internowania w Erytreii, gdzie pełni energii młodziankowie dali ujście swojej aktywności w stosunkach z Murzynkami i tak ziściło się odwieczne marzenie o cudownym odnalezieniu się 12 plemienia Izraela, które ściągnięte przed dwudziestu laty do Erezu jako zaginione w mitycznych czasach, rozmnożyło się wnet szybko niczym somalijskie króliki w cieplarnianych warunkach państwa stowarzyszonego z Unią Europejską  i korzystającego z pomocy finansowej Stanów Zjednoczonych, stanowiąc w drugim pokoleniu niemały problem społeczny dla rządu Izraela, który sprzedaje na cały świat drony służące do zamachów i zabijania upatrzonych i przypadkowych ludzi za pomocą joysticka sterującego jak telefon satelitarny, więc nie potrzebuje polskiego mięsa armatniego, z którym Lech Kaczyński narzucał się żydom w Jeruzalem.   Lech Kaczynski - zdrada panstwa, kryptosyjonista w Izraelu

02:37

Lech Kaczynski – zdrada panstwa, kryptosyjonista w Izraelu

Von mysowa

Polakiem jestem na tyle, na ile polskość wyraża i łączy tradycyjne wartości cnoty ze skłonnością do atawizmu. Cenię sobie Romana Dmowskiego jako żyd ukryty, który nie może przecież w Polsce powiedzieć otwarcie, że nienawidzi Ojca Niepodległości Polski, który tę niepodległość przypieczętował sygnetem rodowym na papierze z tekstem Traktatu Pokojowego w Wersalu, kiedy Walter Rathenau  pierd(.)lił się jeszcze z byłym oficerem austriackiego wywiadu Piłsudskim  w obozie internowania w Magdeburgu jak z kapralem Wałęsą generał milicji Kiszczak z Bieszczadach, przy zamawianych przez internowanego rozpustnika i głupca alkoholach.  

Polska militarnie nie jest zagrożona. Kłopot jest także z zagrożeniem wewnętrznym. Nie ma tu ani 3 milionów Żydów, ani 5 Rusinów; nie ma pół miliona żydowskich autonomistów śląskich zmierzających do oddzielenia Sląska od Polski, a ja jestem Adaś Wiielomski i mówcie od dzisiaj na mnie palant, bo nie wiem, co się stało z kasą, która poszła z Brikseli do Kosowa po uznaniu przez Unię Europejską jego niepodległości, a przecież to jest wiele miliardów dolarów, które przechwyciła mafia po dokonaniu udanej autonomizacji części Serbii, żeby mieć narzędzie defraudacji, firmę,  państwo mogące legalnie przejmować kasę.   

Nie mam zupełnie pojęcia, co robi w Kosowie Tom Koenigs i za kogo robi w tej historii syn żydowskiego bankiera, kolega Joszki Fischera, były Dezernent für Umwelt, Energie und Brandschutz, który w 1997 r. odegrał we Frankfurcie nad Menem haniebną rolę wykreślenia z rejestru cmentarnego mogiły zbiorowej 526 Polaków tylko dlatego, że jeden żyd z Ameryki napisał książkę, a drugi wiedział, jak skasować za nią 80 tys. od Dredner Bank jako ofiarę na tzw. cele wyższe. Za Ambasadora RP robił w tamtym czasie żyd Andrzej Byrt, który zezwolił na ten grzech znieważenia pamięci po zamordowanych Polakach, a był o wszystkim informowany, jak dzisiaj informowana jest o tej sitwie żydowskiej Konsul Generalna RP w Kolonii Róża Kozłowska, która nie wzgardziła jeszcze niestety założoną przez Byrta organizacją podającą się za tzw. konwent polski, czyli czapkę nad organizacjami wymyśloną do kasowania pieniędzy z niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, które zgodnie z traktatem z 17.06.1991 r. miały być udzielane jako wsparcie dla organizacji Polaków w Niemczech tak samo, jak pieniędzy z Polski na pomoc dla organizacji polonijnych nie powinien przejadać nieżyjący już Stelmachowski i jego Wspólnota Polska, ani nie powinien być zmuszany żaden żyd w Polsce w randze Ministra Spraw Zagranicznych do tego, żeby służbowo opiekować się pieniędzmi państwowymi przeznaczonymi przez państwo polskie na wsparcie dla organizacji polskich i polonijnych na obczyźnie, bo żyd powinien przede wszystkim wspierać żydów, pomagać swoim w rozwoju żydowskich pieśni i nauczania języka ojczystego jidisz.    

Jarosław Kaczyński zagospodarował patriotyzm i ja na niego stawiam, bo on zagospodarowł wcześniej majątek popaństwowy jako Spółka Srebrna i Fundacja Prasowa Solidarności, a pochodzenia miał takie samo jak wspomniany Tom Koenigs.      

Popierałem KGB-owca, który założył partię Libertas. Popierałem żyda Mikke, kiedy startował na prezydenta Polski. Koledzy: Winnicki (nazwisko żydowskie od miasta Winnicy) i Zawisza (od imienia męskiego, jak Jurek) także uzyskają moją pomoc, bo żydy muszą sobie pomagać, niechaj zbierają swoich i piszą program, bo Lepper miał przynajmniej program spisany i wielostronicowy list ogłoszony niedawno, a nic mu to nie pomogło; Mateusz Piskorski, były poseł Samoobrony robił sobie jaja z powieszonego już nazajutrz, w tzw. telewizji narodowej, w której udziela się mimo wszystko Kazimierz Switoń, bo ślepy i głuchy ten Kazik chyba nie jest, a żydy muszą sobie pomagać.  Jestem w pełni pojebany jak wyznawany przeze mnie konserwatyzm. Niech żyje nieżyjący Franco i Salazar.  Prost,ata wiecznie żywa. Alaaf Allach i Halau!


http://www.konserwatyzm.pl/artykul/6595/ruch-narodowy

http://mysowa.tumblr.com/post/35677095285/mowa-karnawalowa-bartyzela-wielomskiego-ze-wstepem

Syjoniści prowokują i maszerują po trupach swoich przeciwko Narodowi Polskiemu 11.11.2012 Stefan Kosiewski: Hallo, FO97
November 05, 2012 07:37 AM PST
itunes pic

Hello,  

Szanowna Pani Natalio/ Natalie (Polonia Restituta),   

przykro mi, że odebrała Pani jako atak ad personam stwierdzenie faktu, iż posiada Pani zasadnicze braki w wykształceniu nie tylko na temat prawa i Kościoła Rzymskokatolickiego, o których to sprawach chciałaby Pani wypowiadać się autorytatywnie.  

Nie podaję Pani do sądu za zniesławienie pomówieniem o braku kultury osobistej i nie oceniam Pani bżydkiego zachowania, które nazywając  bżydkim  wartościuję jedynie sam fakt nie poddając go ocenie zgodnie z tym, czego wywiedziałem się z filozofii wartości uprawianej przez prof. Henryka Elzenberga, o którego działalności krytycznoliterackiej złożyłem w 1977 r. w Dziekanacie Wydziału Filologicznego Uniwersytetu Sląskiego napisaną przeze mnie osobiście pracę magisterską, którą ubowcy pozwolili mi obronić w 1981 r. z oceną Bardzo Dobry dopiero po przywróceniu mnie w prawach studenta, gdyż w grudniu 1977 r. wyrzucono mnie "za postawę niegodną studenta PRL" (m.in. za rzekome naruszenie nietykalności cielesnej, tj. skopanie oficera Służby Bezpieczeństwa, który jednocześnie robił też za studenta inwigilującego m.in. moje środowisko antykomunistycznej opozycji demokratycznej w PRL-u) a także skazano mnie w marcu 1978 r. za to samo wyrokiem Sądu Rejonowego w Sosnowcu.  

Może Pani trwać nadal we ignoranckich mniemaniach na temat Kościoła Rzymskokatolickiego jak również niewiedzy na temat mojej osoby.  

Może strona internetowa Solidarni2012 publikować w odcinkach Pani tekst pomawiający Zgromadzenie Zakonne Marianów o kryminalną i antypolską działalność na terenie Wielkiej Brytanii i zacierać przez to kolejnym skandalem  współodpowiedzialność Jarosława Kaczyńskiego za śmierć 96 osób w katastrofie powietrznej pod Smoleńskiem, nie może jednak żaden prowokator, czy kryminalista liczyć na wieczystą bezkarność.  

Dla mojego odciążenia zamieszczam poniżej korespondencję, w której nie okazywałem nikomu braku szacunku, zatem pomawianie mnie o tę obżydliwą przypadłość żydokomunistycznych przechrztów z pewnością nie było na miejscu.  

Z Panem Bogiem Stefan Kosiewski  

Nadesłaną fotkę zamieszczam bez opisu, z którego wynikało by jasno, czy stoi Pani ze szturmówką po lewej, czy po prawej stronie? Nie przysłała Pani także informacji o tym, kto zrobił obu Paniom to drastyczne zdjęcie, bardziej drastyczne nawiasem mówiąc, niż zlikwidowany ostatnio bezzasadnie i przez to bezprawnie przez hiperaktywnych pracowników spółki Adama Michnika, który milionów dorobił się na znaczku Solidarności, mój blog bezpłatny http://safari.blox.pl, zatytułowany: Kaczory, na którym fotki z ciałami Lecha Kaczyńskiego i Marii Kaczyńskiej udowadniały tylko, że ludzie ci nie zginęli rozerwani wymyślonymi przez Macierewicza wybuchami, czy też bombą implozyjną, lecz oberwane zostały zwyczajnie siłą bezwładności ręce, nogi i członki u ciał, które z szybkością 250 km/h wyrwane zostały z foteli samolotowych.  


Drastyczne zdjecia ofiar katastrofy smolenskiej 20121017 Stefan Kosiewski FO90 Maria Kaczynska Sikorskiemu w poprzek

Escrito por sowa winking 17. 10. en categoría przecieki - sowa, leído: 10643×

basel/cv.jpg

- Apeluję do polskich mediów o poczucie przyzwoitości i niepublikowanie drastycznych zdjęć ofiar katastrofy smoleńskiej z obcych portali - napisał na twitterze Radosław Sikorski, który przeszedł w życiu dużo, bo przechodził kolejno z obcych mediów na Zachodzie do Warszawy i swoich z Ruchu Odbudowy Polski Olszewskiego i Maciarewicza z KOR-u, żeby przejść potem do AWS-u Krzaklewskiego i Buzka, z którego przeszedł do PiS-u Kaczyńskich, a na samym końcu bzintweresowność i przyzwoitość nakazały mu przejść do Platformy firmowanej przez Tuska do spółki z przegranym agentem i masonem Olechowskim oraz Piskorskim bredzącym o swoim dochodzeniu do kasy w kasynie. seguir


Syjoniści prowokują i maszerują po trupach swoich przeciwko Narodowi Polskiemu 11.11.2012 Stefan Kosiewski: Hallo, FO97

Written by sowa winking todayin category judaica, read: 1×

 

 
 
 
 
 
http://sowa.quicksnake.org/judaica/Syjonici-prowokuj-i-maszeruj-po-trupach-swoich-przeciwko-Narodowi-Polskiemu-11-11-2012-Stefan-Kosiewski-Hallo-FO97

http://oswiata.weebly.com/1/post/2012/11/stefan-kosiewski-fascynacja-obdem-fragment-97-syjonici-prowokuj-i-maszeruj.html

Kościół i Cerkiew na złożach i łupach, ukryci żydzi w RP 20120814 Stefan Kosiewski: Fascynacja obłędem 62 Zniweczona rzeczywistość 7
August 13, 2012 10:13 AM PDT
itunes pic

 14 Sierpień 2012 sowa

Fałszywe przesłanie o pojednanie narodów: polskiego i rosyjskiego ma podpisać 17 sierpnia 2012 r. przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita przemyski abp Józef Michalik oraz Cyryl, głowa Kościoła Prawosławnego w Rosji, były współpracownik KGB Władimir Michajłowicz Gundiajew, który nie jest wcale równorzędnym partnerem dla biskupa Michalika, gdyż prawdziwym partnerem prawosławnego biskupa Moskwy jest biskup Rzymu, jako pierwszy pośród biskupów Kościoła Rzymskokatolickiego.
 
Drugim wyjaśnieniem zaraz na wstępie niniejszych uwag pisanych pod natchnieniem Ducha św. jest zapytanie, dlaczego to właściwie duchowni pochodzenia etnicznego w Europie nie podpisują  petycji w imieniu Narodów skłóconych ze sobą przez globalistów, Ludów a także małych Plemion Afryki i Ameryki Południowej?
 
Tam jest prawdziwy geszeft i potrzeba przemawiania jednym głosem przez kapłanów Jezusa Chrystusa, którzy usłużnie wyręczają zakłamanych polityków w dziele ogłupiania eksploatowanych bezlitośnie Narodów, bo jeśli abp Budzik, który przez dwa lata przygotowywał w szczegółach tekst, który ma posłużyć za historyczną deklarację, a nie porusza się w tym tekście żadnych konkretnych treści historycznych, to czy nie mamy tu  o czynienia z obżydliwym mataczeniem kleru, co jest rzeczą bżydką i karygodną i Duch św. nie pozwala faryzeuszom na  taki pic na wodę i fotomontaż.
Abp Budzik: W przesłaniu dotyczącym historii Polski i Rosji nie poruszono konkretnych kwestii
Abp Stanisław Budzik Jacek Babicz)

Budzik, Buczek, drzewo świata. Stefan Kosiewski: Fascynacja obłędem 61 Zniweczona rzeczywistość 7

Budzik, Buczek,… …“…Ks. abp Dziwisz rozwozi natomiast…

By kulturzentrum

Mordwin, Chazar, którego językiem ojczystym jest język tatarski, a nie żaden Rosjanin podpisze 17 sierpnia 2012 r. z ukrytym żydem w Polsce fałszywe przesłanie o pojednanie Narodów: Polskiego i Rosyjskiego.  Do chucpy tej purimowe przygłupy wykorzystać zamierzają cały sztafaż tytułów chrześcijańskich instytucji religijnych: były KGB-owiec Władimir Michajłowicz Gundiajew, TW “Michajłow” wystąpi jako Cyryl I, arcybiskup Michalik jako Polak i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita przemyski.
 
W 1996 r. ujawniono, że Gundiajew jako Cyryl I nielegalnie miał 10 proc. udziału w handlu papierosami na terenie całej Federacji Rosyjskiej a także osiągnął osobiście milionowe dochody zajmując się handlem ropą naftową. Było to możliwe dzięki temu, że znany jako Cyryl I Władimir Michajłowicz Gundiajew był tajnym współpracownikiem KGB.
 
Bandycka działalność fałszywego chrześcijaninia spotkała się po jej ujawnieniu ze słuszną i pryncypialną krytyką Prawdziwych Chrześcijan Prawosławnych Konstantynopolitańskiego Patriarchatu w Estonii, Wielkiej Brytynii a także w samej Rosji oraz patriarchatów starożytnych w Aleksandrii, Antiochii, itd.
 
Podczas pobytu w 2011 r. na Ukrainie dokonany został fałszywy zamach na Cyryla I, który przypomnieć miał mu o jego zasadniczym powołaniu i obowiązku organizacyjnym KGB-owca, jakim jest popieranie Putina w każdych wyborach tudzież w całym jego życiu, w tym także kamienowanie na pniu wszelkich prób krytyki tegoż wysportowanego po mistrzowsku karacisty i judoki, wielkiego myśliciela chazarskiego; TW “Michajłow” jako patriarcha Moskwy i Całej Rusi zażądał więc surowego ukarania robiących za idiotki członkiń sekty Pussy Riot, ażeby Putin mógł okazać zaraz swoją życzliwość dla happeningowych poczynań odważnej młodzieży i zapowiedzieć akt łaski w stosunku do kary trzech lat więzienia, której zażądał prokurator dla podfruwajek lansowanych na artystki narodowe Rosji a kto wie, czy nie przyszłe członkinie Dumy Rosyjskiej a może i Rady Nadzorczej geszeftów naftowych, tytoniowych etc. Autokefalicznego Patriarchatu Wszechrosji, który jawnie predystynuje do roli Kościoła Państwowego w przyszłej Unii Europejskiej zjednoczonej z Rosją.
 
Były agent KGB Gundiajew wykorzystuje  zatem rocznicę historycznego zwycięstwa Polaków nad żydokomunistyczną Armią Rosji Sowieckiej, określanego mianem Cudu nad Wisłą, do utwierdzenia pozycji Moskwy jako światowego centrum religii chrześcijańskiej w bizantyjskim obrządku poddającym się bez szemrania panowaniu zamieniającego się stołkami władzy duetu Chazarów nowoczesnych: Putin et Miedwiediew, któremu dla zamiany fałszywej demokracji w Rosji w państwo nowożytnych carów, jak państwem korony brytyjskiej jest masońskie, fałszywie demokratyczne, Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii, brakuje jeszcze tylko oficjalnego namaszczenia w Kraju Priwislańskim zamienionym dawno faktycznie w Judeopolonię.
 
Chazarski duet fałszywych Polaków: Budzik i Michalik przygotował do podpisania 17 sierpnia 2012 r. za Kościół Rzymskokatolicki w Polsce prawdziwy akt poddaństwa w stosunku do władzy państwowej w Rosji, która trzyma tak samo bezwzględnie i mocno w spracowanej dłoni zbira Cerkiew prawosławną, jak po Magdalence Kiszczak z Jaruzelskim trzymają za krocze Kościół nazywany fałszywie polskim przez żydobiskupów.
 
Mordwin Gundiajew jako Cyryl I  już w 2010 r. wzywał w Katyniu do fałszywego pojednania narodów: Polskiego i Rosyjskiego, bo zapomniał wół, że dzięki internetowi dzieci na całym świecie mają od dawna dostęp do informacji o tym, że zanim  przyszły TW “Michajłow” przyszedł na ten Boży świat w 1946 r. w rodzinie cudownie zaoszczędzonych przez NKWD spod rozwałki popów, to na Morzu Białym, a nie tylko jak pisał  spolszczony żyd Czapski: “na nieludzkiej ziemi” całego Sowieckiego Związku dokonywana była od 1917 r. bezwzględna Zagłada Narodów, w tym m.in. Zagłada Narodu Polskiego, ludobójstwo popełnione rękami chazarskich KGB-owców, którzy nie byli przecież Rosjanami, jak Mordwin Gundiajew nie jest Rosjaninem, lecz byli zadeklarowanymi członkami żydokomunistycznej partii bolszewików, wcześniej znanej jako żydowska socjaldemokracja w carskiej Rosji.
 
I nie byli chrześcijanami prawosławnymi, i nie byli żydami wyznania Mojżeszowego, albowiem sami nazywali się oficjalnie bezbożnikami będąc komisarzami w zrewolucjonizowanym wojsku, w Czerwonej Armii zrobionej rękami Leo Trozkiego z armii carskiej, który to Trocki był z pochodzenia chazarskim żydem wschodnioeuopejskim  wysługującym się jak Lenin (Uljanow) i stojący za Leninem i Trockim Kaganowicz za pieniądze zachodnioeuropejskim oraz amerykańskim  syjonistom w tym czasie, kiedy Prawdziwi Polacy pod wodzą gen. Rozwadowskiego bronili ofiarą swojego własnego życia Warszawy, gdy Piłsudski zrzekł się oficjalnie dokumentem władzy nad Wojskiem Polskim składając potajemnie dymisję  na ręce premiera Witosa i dezerterując nikczemnie jak tchórz z wojennego frontu na dwa dni do kochanki żydowskiej, za co masoneria okrzyczała Piłsudskiego po latach sprawcą Cudu nad Wisłą składając ks. Skorupkę na Ołtarzu Ojczyzny i wywyższając pośmiertnie w katolickiej katedrze na Wawelu socjalistę, masona i protestanta ochrzczonego dla picu, rzekomo dla potrzeb ślubu ze wspomnianą już, czy inną żydówką; leży tam dzisiaj obok drugiego, równego mu czynami fałszywego bohatera.
 
Taka jest smutna prawda o przyczynach i prawdziwych sprawcach Zła przyniesionego do Europy dla wielu Narodów, a nie tylko dla Rosjan i Polaków pod Warszawę w 1920 r. i w 2012, ażeby historyczną rocznicę zwycięstwa Polaków nad Wisłą, nad żydokomunistyczną chołotą, wywrócić  na nice ręką żydowskiego krawca Budzika i ojca Rydzyka, brata żydowskiego krawca z Olkusza -  przeszyć na drugą stronę, przekabacić i przypieczętować zdobytą różnymi sposobami dla Moskwy pozycję centrum prawosławia zarządzanego z woli Chazara Putina przez Chazara Gundiajewa, któremu abp żydowskiego pochodzenia etnicznego Budzik i abp żydowskiego pochodzenia etnicznego Michalik wybaczyli wspaniałomyślnie związki gospodarcze i polityczne z Fidelem i Raulem Castro zaopatrującymi mafię rosyjską nie tylko w cygara, bo Episkopat Polski nie musi być przecież uczony, jak skorzystać z internetu, żeby poznać wyniki badań, które Feliks Corley zabrał w pracy mówiącej o wsparciu KGB dla TW “Michajłowa”.
 
Mówiąc o abpie Michaliku, że jest on ukrytym żydem w Polsce nie odpowiadam tu bezpośrednio na opinię wyrażoną z datą 5 sierpnia 2012 r. w języku angielskim przez Przewodniczącego Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP  (Piotr Kadlcik is president of the Jewish Community of Warsaw and the Union of Jewish Communities in Poland http://www.jta.org/news/article/2012/08/05/3102631/op-ed-dont-call-polish-jews-hidden), że nie ma w Polsce ukrytych żydów, albowiem jako Przewodniczący Stowarzyszenia Europejskiego PONS GAULI i Prezes Polnisches Kulturzentrum e.V. we Frankfurcie nad Menem, pełniący obie te funkcje o wiele dłużej, niż we Warszawie wspomniany żyd pełni swoje funkcje, mam jako Polak i Katolik inne doświadczenia polityczne, chociażby jako karany przez sąd i kolegia karne w PRL-u opozycjonista polityczny,

kliknij w dokument, żeby powiększyć

kliknij w dokument, żeby powiększyć

kliknij w dokument, żeby powiększyć

kliknij w dokument, żeby powiększyć

wyrzucony ze studiów w 1977 r. “za postawę niegodną studenta PRL-u”, zaś w stanie wojennym bezprawnie (wbrew Dekretowi o Stanie Wojennym!) pozbawiony środków do życia przez żydokomunistycznego komisarza zawieszonego NSZZ Solidarność i wyrzucony z Polski z paszportem otrzymanym od żydokomunistycznej Służby Bezpieczeństwa, upoważniającym do jednokrotnego przekroczenia granicy PRL.

. Chazaria

 9 Episodes

Nie odpowiadam żydowi zwolnionemu przez Premiera RP z funkcji Członka Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, na wniosek śp. Ministra Przewoźnika – nie dlatego, że znałem osobiście osobiście zabitego pod Smoleńskiem jednego z 96 ludzi i współpracowałem jawnie w dziele opieki nad mogiłami Polaków w Niemczech z człowiekiem, u którego bywałem w jego pokoju służbowym w budynku Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i spotykałem się z nim na salonach Ambasady RP jeszcze w Kolonii; nie dlatego nie odpowiadam bezpośrednio utytułowanemu żydowi na twierdzenie, że nie ma ukrytych żydów w Polsce, i w Episkopacie Polski, nie dlatego, że Piotr Kudlcik pełniąc funkcję publiczną i państwową w RP nie oddał w terminie oświadczenia lustracyjnego, bo czyż może być wykładnią dla orzekania o ukrytych i ujawnionych żydach żyd znajdujący się jak ja na liście osób prześladowanych w PRL-u, udostępnionej przez IPN, Komisję badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, który obwieszcza w internecie, że nie interesuje go zawartość jego teczki w SB (czytaj: w IPN-ie).

Jeżeli kogoś nie interesuje zawartość ukrytych przed Narodem Polskim teczek, to czy on może mieć jakieś pojęcie o ukrytych żydach w Polsce? Dlatego nie widzę podstaw do dyskusji o ukrytych żydach z żydem, który jawnie ukrywa przed samym sobą swoją przeszłość.

Piotr Kadlcik odwołany z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa

Image   Piotr Kadlcik,
przewodniczący Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP

Z arcybiskupem Skworcem w Katowicach, Tajnym Współpracownikiem Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie  “Dąbrowski” także nie będę rozmawiał o pojednaniu Narodów Europejskich ze sobą, dopóki nie przyjmie on do wiadomości, że Katechizm Kościoła św. obowiązuje każdego biskupa i księdza, a mowa w nim, że Człowiek bardziej skłonny jest do złego, aniżeli do dobrego, a przez grzech traci łaskę uświęcającą i zasługuje na wieczne potępienie.

Litując się nad grzesznikami Zbawiciel nasz ustanowił Sakrament pokuty jako największe dobrodziejstwo miłosierdzia Bożego. Aby przyjąć ten Sakrament, należy wypełnić pięć warunków koniecznych do odprawienia Sakramentu pokuty:

1. Rachunek sumienia.
2. Zal za grzechy.
3. Mocne postanowienie poprawy.
4. Spowiedź szczera.
5. Zadośćuczynienie Panu Bogu i bliźniemu.

W ramach Zadośćuczynienia Panu Bogu i bliźniemu domagam się od lat od Wojewody Sląskiego i Biskupa Katowic ustanowienia Funduszu Zadośćuczynienia. Jak będę widział, że naprawione są krzywdy wyrządzone osobiście byłemu posłowi Switoniowi a także mojej osobie, wtedy będę mógł przyjąć, że mówimy o jednym Kościele Rzymskokatolickim, który wspólnie stanowimy. I nie będą mieli Polacy i Katolicy podstaw do myślenia, że w Kościele Jezusa Chrystusa jest wewnątrz jakiś inny, zarządzany przez KGB z Moskwy za pośrednictwem Cyryla, TW “Michajłowa” kościół ukrytych żydobiskupów, który modli się do Mamona, bo jeszcze go Pan Jezus nie pogonił sznurem ze swojej świątyni.

Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

Stefan Kosiewski

http://sowamagazyn.wordpress.com/2012/08/14/kosciol-i-cerkiew-na-zlozach-i-lupach-ukryci-zydzi-w-rp-20120814-stefan-kosiewski-fascynacja-obledem-62-zniweczona-rzeczywistosc-7/
SZCZURY. Stefan Kosiewski do Prokuratury Genaralnej, DOTYCZY MEILA Z DNIA 2 LIPCA 2012R. PG VII Ko2 880/12 FO49 ZR7
July 09, 2012 04:56 AM PDT
itunes pic
Napisał sowa winking dzisiaj w 01:57 w kategorii Stefan Kosiewski, czytaj: 2×
roma/sznarbach-kosiewski-italien.jpg

 dziękuję za Pani pismo z dn. 5.07.2012 znak jw. informujące o przedstawieniu Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku mojej korespondencji z 2 lipca br.  dotyczącej niewłaściwego postępowania Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Sródmieście i przesyłam w zał. kolejne pismo Prokuratury Rejonowej  Gdańsk-Sródmieście w Gdańsku z 29.06.2012 r. informujące mnie o tym, że zostałem wcześniejszym pismem tej Prokuratury oszukany, m.in. wprowadzony w błąd przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Sródmieście poporzez niewłaściwe pouczenie dot. sposobu składania zażalenia na Prokuratora odmawiającego podjęcia służbowych czynności a przy tym   wprowadzającego obywatela w błąd; nie wiem, czy Prokuratura w Gdańsku wprowadza każdego Polaka w błąd świadomie, czy tylko dla potrzeb wprowadzenia mojej osoby w błąd zainstalował ktoś na serwerze Prokuratury w Gdańsku pouczenie, które na papierze dawno już zostało pewnie zniszczone jak pouczenia z czasów stalinowskich - tu wskazuje się na to, iż trzeba wyjaśnić, kto należy w Gdańsku do tej bandy żydowskich złoczyńców, o której działaniach w strukturze Ministerstwa Sprawiedliwości od lat nieskutecznie usiłuję zainteresować kolejnych żydowskich Ministrów Sprawiedliwości RP i Prokuratorów Generalnych a za ich pośrednictwem ministra Boni, który odpowiedzialny jest za cały ten etniczny bajzel informatyczny w rządzie Donalda Tuska.  Foto: Włodzimierz Sznarbachowski i Stefan Kosiewski  Val d'Aosta    

Prokuratura Generalna

Pani Prok. Elżbieta Szawarska

Prokurator Prokuratury Okręgowej w Warszawie

delegowany do Prokuratury Generalnej  

Biuro Prokuratora Generalnego ul. Barska 28/30 02-315 Warszawa Skr. poczt. 20  

PG VII Ko2 880/12 DOTYCZY MEILA Z DNIA 2 LIPCA 2012R. PG VII Ko2 880/12    


Szanowna Pani Prokurator, 

dziękuję za Pani pismo z dn. 5.07.2012 znak jw. informujące o przedstawieniu Prokuraturze Okręgowej w Gdańsku mojej korespondencji z 2 lipca br.  dotyczącej niewłaściwego postępowania Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Sródmieście i przesyłam w zał. kolejne pismo Prokuratury Rejonowej  Gdańsk-Sródmieście w Gdańsku z 29.06.2012 r. informujące mnie o tym, że zostałem wcześniejszym pismem tej Prokuratury oszukany, m.in. wprowadzony w błąd przez Prokuraturę Rejonową Gdańsk-Sródmieście poporzez niewłaściwe pouczenie dot. sposobu składania zażalenia na Prokuratora odmawiającego podjęcia służbowych czynności a przy tym   wprowadzającego obywatela w błąd; nie wiem, czy Prokuratura w Gdańsku wprowadza każdego Polaka w błąd świadomie, czy tylko dla potrzeb wprowadzenia mojej osoby w błąd zainstalował ktoś na serwerze Prokuratury w Gdańsku stare pouczenie, które na papierze dawno już zostało pewnie zniszczone jak pouczenia z czasów stalinowskich - tu wskazuje się na to, iż trzeba wyjaśnić, kto należy w Gdańsku do tej bandy żydowskich złoczyńców, o których działaniach w strukturze Ministerstwa Sprawiedliwości od lat bezskutecznie usiłuję zainteresować kolejnych żydowskich Ministrów Sprawiedliwości RP i Prokuratorów Generalnych a za ich pośrednictwem ministra Boni, który odpowiedzialny jest za cały ten etniczny bajzel informacyjny w rządzie Donalda Tuska.   

W zał. oba pisma Prokuratury Rejonowej Gdańsk-Sródmieście, która pouczając mnie - a to fałszywie (20120628083545346 ), to znowu w sposób niepełny (20120702081326255), gdyż nie podaje do mojej wiadomości adresu Prokuratury Nadrzędnej, do której jak pisze: mam prawo odwołać się za jej pośrednictwem, a przecież jest Prokuratura z urzędu zobowiązana ustawowo do udzielania obywatelowi informacji pełnej, a nie fałszywej - dopuszcza się Prokurator w Gdańsku działania przestępczego na szkodę obywatela RP przebywającego od 30 lat na wymoszczonym na nim przez żydokomunistyczną Służbę Bezpieczeństwa azylu politycznym w RFN.  

Zasadniczo przy tym urząd a także człowiek, który wprowadził obywatela w błąd, przeprasza po takim fakcie grzecznościowo Człowieka za pogwałcenie Praw Człowieka i Obywatela, podpisanych w latach siedemdziesiątych ub. wieku przez rząd Piotra Jaroszewicza kierowany w PRL-u z tylnego fotela przez Edwarda Gierka, którym to kierowała z ukrycia Służba Bezpieczeństwa wysyłająca za Jaruzelskiego  milicjantów żydowskiego pochodzenia etnicznego do przeprowadzenia rewizji w mieszkaniu zajmowanym w Czeladzi przy ul. Tuwima 27 m.9 przez Polaka i Katolika, działacza antykomunistycznej opozycji.

  Starszy sierżant Milicji Obywatelskiej Andrzej Hamera (co oddaje w żargonie jidisz słowo: Młotkowski) zostawił wtedy znalezione w szufladzie jasnej a przeszklonej szafki ze sosnowego drewna na książki, odbity na powielaczu tekst podpisanego w Helsinkach przez komunistyczny rząd PRL-u międzynarodowego porozumiena dot. Praw Człowieka ze słowami: "to można mieć", natomiast nie był ten funkcjonariusz pewien, czy pisarz i dziennikarz może przechowywać w domu napisane przez siebie teksty i dlatego zabrał z mojego mieszkania za pokwitowaniem wystawionym 23 lutego 1982 r. m.in.: "1. Rękopis zawierający 28 ponumerowanych stron z parafą autora. 2. Pięć stron rękopisu ponumerowanych z parafą autora 3. Cztery strony maszynopisu w trzech egzempl. ponumerowanych z parafą autora 4. Reportaż w postaci czterech stron zatytułowanych "Szczury" 5. Reportaż w postaci 4 stron maszynopisu zatytułowany "Zmieścić się w czasie".

Szczury były napisanym przeze mnie w stanie wojennym reportażem, a właściwie zwięzłym raportem o pożarciu przez szczury nie jakiegoś mitycznego króla Popiela w Kruszwicy, w innym miejscu w Polsce nad Jeziorem Gopło, czy w zamku na Renie, który w Niemczech na emigracji sam także już widziałem, lecz prawdziwej postaci starej wdowy, właścicielki domku w realu zbudowanego przed wojną przez jej męża na Węgrodzie w Czeladzi, w którym spędziłem sielskie dzieciństwo z trudem wlokąc każdego dnia za sobą nogi przy powrocie ze szkoły po skrzypiących, drewnianych schodach przyczepionych do ściany domku i nie trzymając się przy tym poręczy, ażeby nie spaść z nią niechcący w głęboką otchłań podwórka, albowiem mogła przecież w każdej chwili odpaść, tak była spróchniała jak cały świat tego dzieciństwa Polaka w PRL-u, przedstawiony proroczo w powieści Berenta pod świecącym fosforem tytułem, jak wychodzące z ziemi  po deszczu kamienie i kości jasne, świecące po nocach na Polu Bitwy pod Grunwaldem i wszystkich innych polach bitewnych, frontach wojen światowych, gdzie padali Polacy za wolność Waszą i naszą, czego nie musiałem odrabiać, gdyż w tornistrze dźwigałem bez wyraźnej potrzeby Elementarz Falskiego, który jak wszystko, co tylko dało się w Czeladzi przeczytać w tamtych czasach o wojnach Greków z nawałą Perską przeczytałem, zanim poszedłem do pierwszej klasy Szkoły Podstawowej Nr. 1  ze względu na to, iż starsza o dwa lata ode mnie siostra chciała być nauczycielką, a jeszcze nie zaopiekował się nią żydowskiej narodowości  (w papierach do 1968 r.) trener kadry lekkoatletycznej CKS-u Czeladź prowadzony na kopalni Saturn na dniówkach dołowych po to, by mógł wykrywać na koloniach letnich pośród Młodzieży Polskiej takie właśnie dalekoskoczne talenty oddające w wieku 12 lat skoki po cztery i pół metra na koloniach letnich; potrafiły ścigać się ze Swietlikiem przez płotki zimą na betonowym korytarzu Szkoły Nr. 4,  Swietlik był chyba najlepszym biegaczem województwa katowickiego, zaś latem unosiły się jego uskrzydlone stopy lekko nad Brynicą, Grabkiem i całą resztą okolicznych wzgórz nad Czeladzią.   

Nie pamiętam już, czego dotyczył drugi, zarekwirowany przez milicję reportaż zatytułowany zgodnie z Protokołem z 23 lutego 1982 r. : "Zmieścić się w czasie", dlatego na świadka tamtych czasów przywołuję w tym miejscu żyda Tajchmana zamieszkałego na terenach Zagłębia Dąbrowskiego, które za cara włączone zostało represyjnie do Kielecczyzny, gdyż do trzeciego Rozbioru Polski miasto Czeladź nie wchodziło w skład Rzeczypospolitej pozostając wolne od prusactwa i rakuszan na terenie Księstwa Siewierskiego, które należało do Księcia Biskupa Krakowa, albowiem wiele, wiele lat wcześniej zapłacił złotem za wolność tego skrawka ziemi mającej znaleźć się po trzecim rozbiorze na styku trzech, masońskich mocarstw rozbiorowych.  

Tajchman był konserwatywnym realistą za płotem, po drugiej stronie ulicy Wąskiej, zanim po syjonistycznej ruchawce 1968 r. zamienił sobie dla uniknięcia sporu ze swoimi nazwisko na Tejchmański, choć chciał być długo jeszcze potem normalnym żydem i nie dość, że chadzał także gorącym latem odziany w gruby hałat z czołem skrytym pod czarnym, aksamitnym kapeluszem, co w czasach nie skażonych jeszcze kłamstwem globalnej katastrofy klimatycznej było zarazem dowodem odwagi jak i proroctwa synoptycznego manifestującego się w przywiązaniu do wartości  tradycyjnych, z którym udawał się w określonych dniach przesilenia wiosennego na wieczorny spoczynek z kurami do szałasu składanego przezeń każdego roku w ogródku za płotem, pod murem zbudowanym z poukładanych na sobie bez zaprawy kamieni, z dwóch  drewnianych zdjętych z zawiasów drzwi odstawionych na dzień pod komórką na węgiel i króliki a pomalowanych jedne na brązowo, a drugie zaś czarną farbą.   

 Mówiliśmy na nią Galachowa, bo była po mężu Galach, sąsiadka Tejchmańskiego, czy Termińskiego, wcześniej Teichmana mieszkającego zaraz obok Trojaka żonatego z Salci, która wniosła mu w posagu dom i pole na Warszawce  pod Grodźcem. Ta dobrotliwie poskrzekująca czasem na mnie niska staruszka zgarbiona, z kijem dla podparcia przechadzająca się po małym podwórku w oczekiwaniu na listonosza z rentą, siadała przy dobrej pogodzie dla spoczynku na drewnianej ławce zbitej z jednej deski położonej na dwóch pieńkach przez Trojaka chyba już po śmierci Salci, wyjmowała stopy z papuci i kilku par beżowych, dzianych pończoch, żeby złożyć je do wygrzania na słońcu na prawdziwym dywanie, który utkałem dla niej sam, nie inspirowany przez nikogo, z kępek zielonego mchu, które pościągałem wcześniej z muru Teichmana widząc ich miejsce przeznaczenia na wydeptanym kawałku ziemi butami Trojaka i Ogłódka, których wspomnień frontowych z wojen rosyjsko-tureckich i rosyjsko-japońskich słuchałem z wypiekami na twarzy  mieszając jeszcze wtedy daty tych wszystkich tzw. rewolucji; została w stanie wojennym zeżarta przez szczury, kiedy religijny nakaz grzebania zmarłych zastąpiony został przez żydokomunistyczne pokolenie synów tych wszystkich zapomnianych niesłusznie żydów, których tu przypominamy tu tak samo jak i zdystansowanie się w Będzinie, czy w Katowicach od spraw i potrzeb ich własnych ojców i matek  wymierających w osamotnieniu na Węgrodzie w Czeladzi.  

  W nawiązaniu zaś do wzmianki o rękopisach zabranych już z nowego mieszkania w czteropiętrowych blokach postawionych z kamienia rakotwórczego, zrobionego z odpadów po produkcji w cementowniach: Grodziec oraz Wojkowice, przy ul. żydowskiego poety Tuwima, który nie krył się przed wojną ze swoim pochodzeniem etnicznym tak, jak ukrywał się, nie wiedzieć dlaczego, nie ze szczurem przecież prawdziwym, który wygryzł po śmierci twarz Galachowej, lecz z myszką na policzku, znakiem od Najwyższego, plamą ujawniającą jego odmienność a przy tym zwracającą na siebie uwagę, którą to plamę wątrobową noszę na brzuchu po prawej stronie, a kabaliści żydokomunistyczni w Związku Sowieckim odkryli na czole Gorbaczowa  (prawdziwe jego nazwisko żydowskie: Gerber), robiącego wtedy jeszcze w KGB za oficera, jak po nim robić miał Putin, odkryty przez masonerię władca już nie Związku Sowieckiego, lecz Federacji Rosyjskiej, który poza niskim, typoym, chazarskim wzrostem jakim w Polsce cieszył się Rajmund Kaczyński, żydokomunistyczny wykładowca marksizmu w Warszawie i ojciec obu braci Kaczyńskich, nie miał żadnego znaku szczególnego na odkrytych i widocznych dla ludzi partiach ciała, które mógłby lud prosty przyjąć z pokorą jako Omen, ostrzeżenie dane od Boga (patrz: Pismo Swięte Starego i Nowego Testamentu w przekładzie zwanym Biblią Tysiąclecia, Księga Wyjścia 8, 20 - podaję za "Leksykon Znaki Swiata. Omen, przesąd, znaczenie. Piotra Kowalskiego PWN, Warszawa, Wrocław 1998, s. 395), który podaje, iż można "...tłumaczyć je jako zapowiedź plagi, która oznacza wtargnięcie do ludzkiego świata żywiołów Tamtego Swiata. Myszy, podobnie jak muchy reprezentują porządek chtoniczny". 

 

Po strajkach sierpniowych 1980 r. mieszkając we wspomnianym mieszkaniu przy ul. Tuwima 27 i będąc osobiście dotknięty na czwartym piętrze plagą much unoszącą się z nie opróżnianych od wielu dni śmietników stojących między blokami w dole, pod oknem, zatelefonowałem z Działu Zaopatrzenia w PWD Prodryn w Katowicach, gdzie zatrudniłem się (jak dzisiaj już wiem: za zgodą ubowców) po karnym wyrzuceniu mnie w 1977 r. ze studiów "za postawę niegodną studenta PRL", czyli za działalność antykomunistyczną na Uniwersytecie Sląskim, aby zarabiać na utrzymanie jako zwykły zaopatrzeniowiec, a po założeniu przeze mnie - wbrew woli dyrektorów: Bacona i Pochopienia - związku zawodowego Solidarność i po zapisaniu do niego ponad tysiąca naszych pracowników, nadal wolałem wyszukiwać w całym kraju deficytowe środki produkcji, niż przechodzić jak żydy w Gdańsku na etaty związkowe, więc krótko mówiąc: nie mogąc opędzić się od przykrego towarzystwa obżydłych owadów w sypialce, jak nazywaliśmy zajmowany przeze mnie z żoną pokój w mieszkaniu moich Rodziców, zapowiedziałem do obecnych w moim pokoju pracy osób (Teresa Winiarska była, kierownik Brożek, Jabłońska, Złotoś, który uczył mnie życia siedząc biurko w biurko i tłumacząc zarazem po przyjacielsku dla mnie w domu wiersze Hansa Magnusa Enzensbergera, które zamierzałem opublikować w redagowanej wciąż przeze mnie gazetce studenckiej "Smar", z redakcji której jeszcze mnie nie wyrzucono jakimś cudem, a chyba jeszcze i był obecny przy tym kierownik magazynu Skorupa, sekretarz zakładowej organizacji partyjnej, którego wspominam po latach jako sympatycznego, miłego człowieka dającego się lubić, spokojnej natury, cichego); powiedziałem do Jabłońskiej: proszę połączyć mnie z Komitetem Miejskim partii w Czeladzi i ta to zrobiła, a po jej zapowiedzi do słuchawki: "Katowice, Kosiewski będzie mówił. Czy to Czeladź, komitet?", nacisnąłem guzik aparatu na moim biurku i zapytałem krótko: "Towarzyszu, czy ja muszę do was z Katowic dzwonić dlatego, że w Czeladzi na Tuwima ludzie spać nie mogą przez muchy, bo nikt nie opróżnia śmietników?". Uzyskałem zapewnienie, że będzie posprzątane, a po południu mogłem już położyć się na wersalce w słońcu zachodzącym w oddali za łuną z Huty Siemianowice, w której pracowało się na okrągło na trzy zmiany, żeby dogonić i przegonić Amerykę, z twarzą przykrytą gazetą, gdyż tak lubiłem po powrocie z pracy na chwilę zasypiać znużony.  

Wyjaśniam tu, że rękopisy zabrane z mieszkania przy Tuwima,  po kilkunastu miesiącach od tamtego Znaku z muchami, przez patrol milicji, który wszedł w zabłoconych i ośnieżonych butach na  wypastowaną przez moją śp. Mamę podłogę z płytek PCW nie były lekturą mojego śp. Ojca; nie czytał nic z moich rzeczy po wysłuchaniu mojej recytacji pierwszego wydrukowanego mi wiersza w gazecie. A a ja nie zamęczałem już go więcej wymyślonymi przeze mnie metaforami, choć łączył z nimi pewnie dużą wagę jak ze wszystkim, co tylko napisałem - inaczej niż ubowcy, którym mogły te zapisane kartki posłużyć najwyżej do sporządzenia fałszywek obciążających Poetę Polski uwłaczającymi, niegodnymi kompilacjami w stylu Szymborskiej wychwalającej partię żydokomunistyczną i Stalina. Zapewniam z ręką na sercu potomnych, że nigdy podobne rzeczy śmierdzące, na których muchy siadają z upodobaniem,  nie wyszły spod pióra Poety Polskiego. Jakimi zaszczycać będzie niewątpliwie długo jeszcze po śmierci nobliwa noblistka wszystkich swoich żydowskich kolegów ze związku Pisarzów Polskich, którzy nie potrafią zdobyć się wciąż na potępienie owej haniebnej przeszłości, na którą złożyło się okrutne, bandyckie potępienie przez tych tak uczynnych dla zbrodniczego systemu żydów, którzy na równi z Szymborską, z domu Rottermund potępili dla potrzeb ubecji rzekomo amerykańskiego agenta i ks. bpa Kaczmarka oraz innych polskich księży rzymskokatolickich domagając się wykonania na nich tzw. kary śmierci przez Kata Narodu Polskiego, do którego to barbarzyńskiego sposobu zabijania ludzi chciały wrócić w postmodernistycznej Polsce żydy: Lech Kaczyński i Zbigniew Ziobro wbrew temu, co Pan Bóg Mojżesza przykazał im do wygniecienia sobie na czole pismem klinowym patykami jak na glinianych tablicach, które cudownie miały zastygnąć na kamień w opowieściach Chrześcijan i Chasydów.  

Ojciec mój, Władysław ur. w 1926 r. skazany został przez żydokomunistyczny sąd w 1945 r. i odsiedział za to tylko, że był Polakiem, który wrócił z Prus z robót przymusowych, zaś milicjantom przykazał w stanie wojennym nie w jakimś zapóźnionym odruchu zemsty, czy z nienawiści rasowej czystego, polskiego serca, rzekomego antysemityzmu przypisywanego zbrodniczo Polakom przez żydów (patrz: Gross i vide: byle menda na każdym forum internetowym gazet polskojęzycznych), lecz z czystej troski o dzieło rąk mojej spracowanej Mamy polerującej podłogi w domu po dniówkach na kopalni Saturn oraz o dorobek całego życia mojego Ojca, który przykazał odważnie milicjantom: "Tylko nie na dywan z butami", co trzeba przyznać przyjęte zostało przez nieproszonych gości po ludzku, z należytym zrozumieniem i Ojciec z Mamą zaczęli wnet rozkładać na podłodze i dywanie sznurkowym gazety, po których przybyli w celu dokonania rewizji policjanci i tajniacy stąpali jak ksiądz Pieńkowski przed wojną kroczył po dzisiejszej ulicy ks. Pieńkowskiego po kwiatach sypanych przed nim z koszyczków przez dziatwę podczas procesji. W piwnicy, bo zeszli po wszystkim i tam, gazet już nikt przy węglu nie rozkładał; spojrzeli szybko na kartofle, słoiki z ogórkami, porąbane drewno złożone przy węglu po czym poszli sobie z powrotem tam, skąd ich przyniosło zostawiając protokół, o który wystąpiłem, bo miałem do tego prawo.  

Piszę zaś o tym wszystkim w najmniejszych szczegółach, gdyż naiwność żydowska nakazuje wierzyć w to, że pamięć ludzka jest zawodna. Tymczasem my, Katolicy powtarzamy ciągle z wiarą, że Pan Bóg nie jest rychliwy, ale sprawiedliwy. Z Miłosierdziem Bożym mam także prawo łączyć wiarę w to, że zaoczne skazanie mnie 1 sierpnia 2008 r. przez żydowską bandę w Tomaszowie Mazowieckim, która urządziła sobie purimową wesołość skazując emigranta politycznego z Polski w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego z pomówienia o rzekomą kradzież dzieciom starej piłki do gry w piłkę nożną, która nie przedstawiała nawiasem mówiąc żadnej wartości materialnej i sąd nie miał prawa zajmować się czymś takim, a nawet kolegium nie miało prawa i nie miał prawa pojawiać się ani policjant, ani strażnik miejski przy tej piłce, ani żaden cieć, bo rodzice powinni chcieć wychowywać sobie dzieci na swoje nieszczęście jak Galachowa, a nie napadać po pijaku na mieszkanie sąsiada, który jest na wcześniejszej emeryturze i nie chce robić dla rozwydrzonych bubów na balkonie pierwszego piętra za bramkarza, zaś całe bandy żydowskich policjantów w naszym Tomaszowie nie miały i nie mają prawa kryć się nawzajem jak psy na trawniku i pier(.)olić z wymyśloną przez siebie Sprawą, gdyż Antykomor został wymyślony przez tych biednych ludzi, zafascynowanych szaleństwem w Tomaszowie Mazowieckim dla ukrycia ujawnionej przeze mnie aktywności żydowskich band. Antykomor, tj. tzw skandal ze stroną internetową, czyli zatrudnienie przez niegłupich w końcu przecież policjantów, nie zwolnionych jeszcze z pracy w Policji w Tomaszowie, skazanego przed kilku laty młodziana pozostającego do ich dyspozycji jako dyspozycyjny figurant mogący zafunkcjonować jako autor prowokacji przeciwko prezydentowi Komorowskiemu, co wreszcie po moich wyjaśnieniach w internecie zaskutkowało odwołaniem szefów Prokuratur Rejonowych w Tomaszowie Mazowieckim i w Piotrkowie Trybunalskim. Jak mi przemknęło w ostatnich dniach przez ekran: podjęte zostało śledztwo przeciwko temu niedoszłemu studentowi w Prokuraturze zamiejscowej.  

Nie kierując dochodzenia na właściwe tory chciałbym w tym miejscu jedynie powiedzieć tak: jeżeli chce się uzyskać jasność w tej niecnej sprawie, tzn. ustalić, kto osobiście wpadł na pomysł, żeby sobie zrobić jaja głośne na całą Polskę z Prezydenta Bronisława Komorowskiego, który trzymał szarfę przy nielegalnym składaniu wieńca przed Magdalenką w pobliżu Grobu Nieznanego żołnierza w Warszawie, kiedy ubowiec Dziadzia przyglądał mu się z bliska i zastanawiał dobrze, czy jest sens brać sobie takiego zięcia na głowę, należy zapewnić przesłuchiwanemu przez Prokuraturę zamiejscową figurantowi niekaralność w taki sposób, żeby te zapewnienia o niekaralności dla niego istotnie do niego dotarły i miały moc pozwalającą mu uwierzyć, że nie pozostaną niekaralni ci, którym swój oka nie wykole, a którzy kazali mu to zrobić, co zrobił na szkodę B. Komorowskiego i na kłopot dla siebie. 

5-07-2008-kl

Czy  jest jeszcze Łysakowski komendantem Policji Powiatowej w Tomaszowie Mazowieckim? Bo europoseł Wojciechowski, wtedy z PSL-u był przecież ze mną na tamtym zamkniętym przyjęciu w Białej Rawskiej jeszcze jako prezes NIK-u i może zaświadczyć, że  tamten obstawiał jak żona albo kochanka prezydenta Rawy Mazowieckiej tak mocno i blisko, że nie szło z człowiekiem porozmawiać jak obywatel krajowy z obywatelem zagranicznym RP powinien mieć możność zawsze niczym nie skrępowaną przez żadnego  policjanta na służbie krajowej, Mossadu, czy zagranicznej w sprawach wyższej użyteczności publicznej. Czy wyrazilłem się tu w sposób jasny i zrozumiały dla wszystkich, o co chodzi? Chodzi o to, że policjanci mają być ukarani za pohańbienie Prezydenta R¤P, a ze mnie ma być zdjęty wyrok skazujący wydany w postanowieniu zaocznym, bez mojej obecności, 1 sierpnia 2008 r. w Tomaszowie Mazowieckim m.in. z jawnym naruszeniem prawa.   

 Uważam, że w obecnej sytuacji obie Sprawy dojrzały już do tego, żeby Kancelaria Prezydenta RP  przyjrzała się działalności zorganizowanych grup przestępczych złożonych z osobników żydowskiego pochodzenia etnicznego, zamelinowanych w strukturach MSWiA oraz MS , które destabilizują państwo polskie urządzaniem sobie zaocznych polowań na obywateli polskich przebywających w tym czasie od 30 lat na azylu politycznym w Niemczech. 

 Uczestnicy mini-wyprawy w Żeleznowodsku, od lewej Roman Kuźniar, Marek Głogoczowski oraz Jacek Kranz (fot. Igor Komotsky) Uczestnicy mini-wyprawy w Żeleznowodsku, od lewej Roman Kuźniar, Marek Głogoczowski oraz Jacek Kranz (fot. Igor Komotsky) http://sowa.quicksnake.net/fotogalerie.php?i=8977

Pan Roman Kuźniar pełni zaszczytną funkcję Doradcy Prezydenta RP ds. Bezpieczeństwa jak niegdyś Zbigniew Brzeziński (chyba w jidisz oddaje tę nazwę słowo: Birkenmaier?) przy  amerykańskim przywódcy, a przywołuję niniejszym tę postać do Sprawy, albowiem Pan Roman Kuźniar jest znanym naukowcem i kolegą dra Marka Głogoczowskiego, pisarza o niebo lepszego od Szymborskiej, zdolnego pamflecisty, kreującego się na bezbożnika i antyżyda,  któremu poświęciłem przedwczoraj wiersz włączony do Aktu I Herodów nawiązując do okoliczności poznania przeze mnie tegoż taternika wyśmienitego tak samo jak Pan Roman Kuźniar, wysokościowca zaprawionego w trudnych wspinaczkach, nie tracącego głowy w najbardziej niebezpiecznych sytuacjach, kiedy tchórze pompują smród w gacie i trzęsą portkami, gdyż cała ta zafajdana banda kryptosyjonistycznych debili, koleżanek i żydowskich kolegów noblistki ze Związku Polskich Pisarzów pobiera wciąż w Polsce bardzo wysokie uposażenia jak ubowcy  i emerytury (poza jedynym chyba tylko Sławomirem Mrożkiem, który uciekł na starość do Nicei a nie wiadomo właściwie, z czego on się tam utrzymuje, jeśli Mrożkiem na świecie nikt się już nie fascynuje, jak w kraju nikt Kisiela nie czyta, bo i po co komu stara makulatura postkomunistyczna i myśl przez muchy przeżuta?  

Wierzę w Pana Boga, wierzę w Jezusa Chrystusa, Pana i Odkupiela, wierzę w Ducha św., który od czasów żydowskiego proroka Ezechiela napełnia nas otuchą i mądrością przykazania: "Synu człowieczy prorokuj o pasterzach Izraela, prorokuj i powiedz im, pasterzom: Tak mówi Jahwe Pan: Biada pasterzom Izraela, którzy sami siebie pasą! Czyż pasterze nie powinni paść owiec? Nakarmiliście się mlekiem, odzialiście się wełną, zabiliście tłuste zwierzęta, jednakże owiec nie paśliście. Słabej nie wzmocniliście, o zdrowie chorej nie dbaliście, skaleczonej nie opatrywaliście, zabłąkanej nie sprowadziliście z powrotem, zagubionej nie odszukaliście, a z przemocą i okrucieństwem obchodziliście się z nimi "(Ez 34, 2-4).  

Nieszczęsna grafomanka krakowska nakazała spalić swoje zwłoki w krematorium, jak gdyby miała tym samym zdjąć tabu z hitlerowskich obozów pracy przymusowej zamienionych po 1945 r. przez opiewaną w jej wierszach żydokomunę na miejsca pracy przymusowej dla Polaków, naszych Ojców a także dla ludzi z innych Narodów.  Oficjalnie do 1956 r. istniały w PRL-u Centralne Obozy Pracy: Warszawa, Jaworzno, Nakło nad Notecią, którym podlegały dziesiątki innych obozów pracy przymusowej, m.in. w Tomaszowie Mazowieckim, w Katowicach na Giszowcu i w Czeladzi. Jeszcze za Gomułki, w latach sześćdziesiątych w drewnianych barakach za kopalnią Saturn mieszkali ludzie zjeżdzający pod ziemię do pracy z lampkami karbidowymi, białymi grudkami karbidu w środku, na który sikało się dla wywołania reakcji chemicznej i uwolnienia z karbidu gaz płonącego żółtym płomieniem, cynoberowym właściwie, czerwono-złotym, a zmuszanymi do tego tak samo bezprawnymi wyrokami sądów żydokomunistycznych, jak bezprawny jest bandycki wyrok, z którym 20 lat po Magdalence połączono w Tomaszowie nazwisko syna Polaka skazanego bezprawnie w 1945 r.  

Na cmentarzu w Krakowie popiołom jednej żydówki, z domu Rottermund oddało cześć wiele żydowskich etnicznie osób, był premier i prezydent Rzeczypospolitej, którzy dotychczas oddawali hołd popiołom milionów żydów spalonych w krematoriach wysadzonych w powietrze w 1945 r. w Auschwitz po przejęciu obozu przez Armię Czerwoną na rozkaz żydokomunistów, żeby nie było śladu po hitlerowskich zbrodniach, zanim jeszcze nie skazano i nie powieszono żyda Hessa, który za Hitlera robił za komendanta tego obozu pracy przymusowej.    

Pokrętna i z pozoru nielogiczna była przez blisko wiek cały historia Narodów i krajów Europy pisana ręką żydokomunistycznej bandy, która dokonała zamachu na demokratyczną Rosję w październiku, czy w listopadzie 1917 r. przy pomocy wsparcia finansowego żydów amerykańskich oraz ich banków.  

W Czeladzi dwa pomniki gloryfikują wciąż panowanie żydokomunistów spod znaku czerwonej gwiazdy; tych w mundurach, którzy naszli na Polskę z planami uzgodnionymi w Jałcie i w Teheranie, planami  przekształcenia Polski w jeden wielki, komunistyczny obóz pracy przymusowej oraz drugi pomnik, postawiony przez Urzędem Miejskim ku czci przedwojennych szpiegów i agentów Rosji Sowieckiej w Polsce, których wtedy rozpracowały wnet sprawnie tajne służby Rzeczypospolitej a Wojewoda Grażyński zlikwidował jednym zarządzeniem działalność tej bolszewickiej bandy wybranej jako Rada Miejska Czeladzi.  

Jeżeli dzisiejsza Rada Miejska nadal nie dostrzega z okien przed budynkiem Rady unoszących się nad pomnikami tabunów chazarskich much, które widzi każde dziecko, to każdy kolejny przewodniczący tej żydowskiej Rady Miejskiej w Czeladzi od Magdalenki jest nagi król, który z gołą dupą w nowych szatach łazi po osiedlu noszącym wciąż imię Marcelego Nowotko, bandziora żydowskiego z PPR, którego zdrajca żydowski Kalksztajn zakapował na Gestapo jak żyda Fidlera i za to Małojec go załatwił, a potem Gomułka zabił Małojca w dalszym ciągu tej dintojry, która w drugim miejscu Czeladzi wynoszona jest wciąż pod Niebiosa na Osiedlu XXV-lecie PPR.   http://mysowa.tumblr.com/post/25225002695/domagamy-sie-zburzenia-komunistycznych-pomnikow-w

Pora ujawniać w imię Prawdy kłamstwa zniewalające ludzkość nie tylko w Czeladzi, naruszające Prawa Człowieka i Obywatela; pora zacząć rozmowy na tematy objęte dotychczas tabu, zmową milczenia przez nikczemnych ciemiężców Narodu, którzy najpierw podpisali traktat z Hitlerem i szli z nim ręka w rękę, wymieniali się np. po 17 września żydami na zajętych terenach, przesiedlali ich na teren państw Bałtyckich i na Syberię, a stamtąd z Armią Andersa na Bliski Wschód z wojskowym sprzętem, by stali się zalążkiem państwa Izrael dysponującego dzisiaj łodziami podwodnymi wyprodukowanymi w Niemczech Angeli Merkel  i uzbrojonymi w głowice termojądrowe, z którymi mogą wpłynąć w dowolne koryte rzeczne, żeby wymusić np. ślub z Esterką na każdym kacyku na całej kuli ziemskiej. Dlatego sobór watykański drugi zrobił bardzo dużo dla żydostwa przenosząc tabernakulum na prawą stronę, jak żydy przenoszą torę w synagogach, które wcale nie są przecież świątynią. Nie można przy tym posądzić posła Zabłockiego z PZKS-u (wcześniej PAX Piaseckiego) obecnego cały czas na soborze, iż nie wiedział, kto i po co posłał go z Warszawy w celu dopilnowania tych pokojowych przemian Kościoła, na ludzki wymiar i dopasowany do potrzeb ducha czasów.

 

Po likwidacji w Londynie pod mostem szefa watykańskiego banku Ambroziano i członka loży masońskiej P2, jp2 przewraca się w ampułach cudownie rozmnażanych i rozwożonych po kraju szamańskim sposobem przez ks. kard. Dziwisza, który nie ma odwagi odwołać swojej błędnej decyzji politycznej o pochówku Kaczyńskich w podziemiach królewskiej i katolickiej katedry na Wawelu, więc czy będzie miał zdrowie pojechać z własnej woli do Rzymu, żeby pomóc włoskiej prokuraturze w wyjaśnieniu okoliczności zatrudnienia przez siebie w pakamerze papieża tych wszystkich zbójów, którzy wyciągnęli łapy na Zastępcę Chrystusa na Ziemi?

 

Pan Jezus frasobliwy cierpi w przydrożnych figurkach, które mija cień człowieka, mgła, tuman po rosyjsku.  

O piśmie innej Prokuratury w Polsce, pragnącej się ze mną spotkać, poinformuję w kolejnym piśmie.

Z wyrazami szacunku. 

Z Panem Bogiem. Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski  

Stefan Kosiewski, Polnisches Kulturzentrum e.V Postfach 800626 D-65906 Frankfurt am Main  

http://sowa.quicksnake.pl/Stefan-Kosiewski/SZCZURY-Stefan-Kosiewski-do-Prokuratury-Genaralnej-DOTYCZY-MEILA-Z-DNIA-2-LIPCA-2012R-PG-VII-Ko2-880-12-FO49-ZR7

Dlaczego ten akurat, a nie inny? Co ich czeka. FO44 Stefan Kosiewski: Tranzyt Wenus 3 ZR29
June 23, 2012 10:00 AM PDT
itunes pic

 

Geschrieben von sowa winking heute um 14:45 in der Kategorie Presse, gelesen: 5x

7. November 2004   tym, którzy zebrali się na Kapitolu, żeby podpisać na stole do klejenia tapet traktat o konstytucji dla Unii Europejskiej, nie miał kto powiedzieć, że  z urwiska zwanego Mons Tarpeius, za świątynią Jowisza Największego i Najlepszego, zrzucani byli  zdrajcy ojczyzny; na miejscu świątynii wzniesione zostały Pałace Kapitolińskie, własność Kościoła Rzymsko-Katolickiego; pycha budowniczych Unii Europejskiej ukarana  została przez lud francuski i holenderski - któż będzie za rok umiał się dopatrzyć w pierwszym od lewej premiera RP*? architektoniczny kompleks Placu Kapitolińskiego jest dziełem Michała Anioła, który zaprojektował go na polecenie papieża Piotra III;  na Kapitolu stoi pomnik (kopia) Marka Aureliusza, do którego Zbigniew Herbert zwraca się tak:

Dobranoc Marku lampę zgaś
i zamknij książkę Już nad głową
wznosi się srebrne larum gwiazd
to niebo mówi obcą mową
to barbarzyński okrzyk trwogi
którego nie zna twa łacina
(...)
więc lepiej Marku spokój zdejm
i ponad ciemność podaj rękę (...)          

vergrößern

 Westerwelle hatte bereits im März bei einem ersten Treffen in Berlin eine deutliche politische „Vertiefung“ der EU gefordert und war dafür scharf kritisiert worden. Spindelegger betonte damals, dass sich Österreich einer neuen EU-Vertragskonstruktion nicht verschließen dürfe.

Ihr gemeinsames Papier fordert nicht nur eine Zentralisierung der Macht, sondern auch eine stärkere Einbindung der nationalen Parlamente in den europäischen Entscheidungsprozess. Sie sollen stärker als bisher mit dem Europäischen Parlament zusammenarbeiten.

 

  Po długich ociąganiach się i fochach, przy teatralnych grymasach twarzy nabrzmiałej po fikołkach zakupywanych w ogromnej liczbie przez Kancelarię Prezydenta dla potrzeb kateringu lotniczego, które to fochy i grymasy byłego współpracownika trockistowskiego KOR-u żydokomunistycznej mafii  rewizjonistów powagi dodawać miały przy udziale figuranta haniebnej zmowy z ubowcami w Magdalence tudzież ustawicznym ustaw blokowaniu w Sejmie, co zdało się już w całej pełni określać i wypełniać osobowość bohatera skandalu związanego z wyniesieniem go za to pospiesznie pomiędzy walecznych i wdałych królów Rzeczypospolitej szlacheckiej na Wawel, demokratycznie wybrany obywatel a przez to zaledwie pierwszy urzędnik tylko, pion niejako, członek marny w konstytucyjnie jednolitym państwie unijnym, brat Jarosława Kaczyńskiego ruszył wreszcie z kopyta w Lizbonie i zamaszyście składając wiecznym piórem wyuczony przed laty, za młodu w ZMS-ie podpis na historycznym dokumencie zdawał się już Polakom na wieki pozostać jak wypuszczony z dłoni brata tatrzański oscypek, ociupek z ciupagą, okruszek, a nie kruszyna płodna; nie dorobiona i nie przemyślana do końca przez Pantokreatora postać z tragifarsy, komedii omyłek, sztuki na naszych oczach dopalającej się w kadencji plagalnej (z włoskiego cadenza: upadek), czyli rozładowania napięcia przez progresję z subdominanty do toniki co oddaje się zapisem: "Panie Prezesie, Traktat podpisałem" - spowodowane brakiem dźwięku prowadzącego, vide: Sibelius w  Trzeciej Symfonii, Händel Messiah - Hallelujah.  

Osobisty udział w podpisaniu Traktatu z Lizbony zmieniającego Traktat o Unii Europejskiej i Traktat ustanawiający Wspólnotę Europejskąjest niewątpliwie najdłuższym i największym tytułem do historycznej chwały Lecha Kaczyńskiego.  

Historia lubi sobie czasem zakpić z robionych na Gwałt wielkich legend: zaledwie oto kilkanaście tylko tygodni dane było nacieszyć się obu Kaczyńskim cieniem Traktatu Lizbońskiego, który wszedł w życie 1 grudnia 2009 r. i już kończy się po nagłej a niespodziewanej śmierci jednego z nich jeszcze bardziej głupio, niż pechowy bliźniak z filmu: O dwóch takich... miał skończyć.

O dokumencie tym nie wartym zaprawdę furii, z jaką podpisywany był zarówno on jak i jego poprzednik na Kapitolu, o  którym tylko dlatego wciąż jeszcze się tu mówi, bowiem ten tak podobno z uwagą przez wszystkich (kogo tylko w telewizji nie zapytał) czytany, a nieopotrzebny zupełnie dla Polski dokument; przypomnijmy, najpierw podpisali: premier Donald Tusk i minister Radosław Sikorski, dopiero później, w Lizbonie prezydent Kaczyński  uczynił to bez gadania - zupełnie tak samo, jak po śmierci Lech Kaczyński nie miał nic do powiedzenia, ponieważ nie zostawił niestety na papierze żadnej tzw. swojej, ostatniej woli, tzn. żadnego Testamentu Lecha Kaczyńskiego nie znaleziono do dzisiaj, do którego Jarosław publicznie się odwoływał bredząc długo po prochach jak prawdziwy nazi goebelsowski, chasydzki legendziarz nie przebierający w półśrodkach pod zawłaszczonym na Krakowskim Przedmieściu i wleczonym po Warszawie krzyżem. 

Onegdaj zaś die Presse wiedeńska przyniosła wieść o tym, iż tenże Sikorski wspólnie z dziewięcioma jak on ministrami dla Narodów Europy znowuż się chlubi zmienianiem tego tak często już zmienianego Traktatu, który łatwo im zmieniać, albowiem nie jest zwięzły i krótki jak Ojcze Nasz, Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego, czy dziesięć żydowskich przykazań, które Mojżesz dostał od Pana Boga do wykucia (jako zadanie) na kamiennych tablicach, z których pierwsze zresztą potrzaskał zagniewany widząc, jak plemię żmijowe przelicza wszystko na złoto i ucieka się do Mamona.

Swoją drogą warto chyba postawić tu pytanie: czy to nie aby wtedy został wymyślony przez żydów amerykańskich ten łupkowy kamień, który Polakom dzisiaj wciskany jest w podświadomość jako bogactwo, rzekome bogactwo, lub prawdziwe bogactwo,na którym ktoś musi się wzbogacić, ale kto i czyim kosztem?

Zostawmy to pytanie na boku jak zagniewany starzec zostawił roztrzaskane tablice taskane z wysokiej góry w czasach, kiedy beduińskie plemiona żydowskie pasały owce i pisały na glinianych tabliczkach patykiem wywodząc tę sztukę z kulturowej niewoli babilońskiej. 

Zamiast Rady Europy, szczytu szefów państw i rządów unijnych ma być według tej nowej propozycji firmowanej m.in. nazwiskiem Sikorskiego, Europejska Izba, druga, równoległa do Parlamentu Europejskiego, a więc szczytowanie permanentne jak chciał Leo Trotzki, czyli żydokomunista Bronstein.

O, tu was mamy, plemię żmijowe, łase na europejskie posady, diety i etaty do wysokości 10 tys. euro miesięcznie dla kierowcy zatrudnianego w Polsce tylko do tego, żeby członka nowej Izby Europejskiej podwieźć raz na jakiś czas do Pyrzowic, na samolot do Brukseli. 

Przytoczę tu kpiny w języku niemieckim; te kpiny, bo przecież trudno uwierzyć w absurdalne pomysły firmowane już nie na twiterze przez byłego komandosa brytyjskiego w Afganistanie, pupilka masonerii, która w Polsce przyjęła w swoim czasie nazwę "Ruch Stu": 

Statt dem derzeit mächtigen Europäischen Rat (EU-Gipfeltreffen der Staats- und Regierungschefs) sowie den regelmäßigen Ratstagungen der nationalen Fachminister soll in Brüssel eine Länderkammer gleichberechtigt zum Europaparlament eingerichtet werden. Ähnlich der USA mit ihrem Senat und Repräsentantenhaus würde die EU dadurch eine neue parlamentarische Balance erhalten. 

Sikorski mający ze zdolną żydówką dwoje katolickich dzieci, co jest bezsprzecznie największym ekumenicznym osiągnięciem pary niewierzących, Radosław i jego 9 kolegów zaproponowało dokonanie faktów dokonanych, czyli zamach na suwerenność i konstytucyjny porządek 10 państw Bożych i Narodowych, które to państwa tym kadencyjnie umuzycznianym ministrom spraw zagranicznych płacą wpradzie mniej, niż się płaci posłom do Parlamentu Europejskiego, ale jednak placi się za coś wręcz odwrotnego, niż podstępne i perfidne pozbawianie tych państw atrybutów bogactwa Narodów, czyli tak jakby - mówiąc przykładowo - mis i naczyń srebrnych, które tych dziesięciu ministrów nie dostało przecież od Narodów na własność, lecz tylko tak jakby je wypożyczyło obiecując przy tym fałszywie, że tylko na tę jedną noc, radosną imprezę rodzinną.

Tymczasem bezczelnie zamierzają oni stworzyć dla siebie nowe miejsca pracy w planowanej Izbie Parlamentarnej (dublującej Parlament Europejski, jak Senat w Polsce dubluje Sejm) a kłamią przy tym w swojej propozycji, że to "europejskie państwo federacyjne" miało by być zrobione na wzór Stanów Zjednoczonych, w których  żydy tak mądrze ludźmi z różnych narodów rządzą, że mają we własnych, prywatnych rękach FED, czyli tę tzw. swoistą Unię Fiskalną Stanów Zjednoczonych Ameryki. 

Różnic między Ameryką, a Europą jest tak wiele, że żaden rabin by nie policzył, ani w Czeladzi, ani w Sosnowcu, ani w Będzinie. Tak więc głupim a odwykłym od religijnych praktyk cwanym agnostykom z łatwością przychodzi do łba takiż to absurd, jak równanie ognia z wodą - w dniu czerwcowego zrównania dnia z nocą, bo kabaliści żydowscy już tacy są, że dla ogłupienia ludzi i zaczarowania naiwnych kredowym kołem wymyślonego przez siebie, a nie istniejącego w żadnej innej rzeczywistości, fatalizmu dziejowego wyszli ci europejscy rebelianci z wybranego narodu ministrów, ze wspomnianą propozycją federalną dla Europy,  zwracając się w sataniczną noc czerwcową do  unijnych polityków, na czele z przewodniczącymi Komisji Europejskiej, Rady Europejskiej, Europejskiego Banku Centralnego i Eurogrupy, a nie do narodów Europy, którymi przecież głęboko i tradycyjnie pogardzają od wieków pozwalając jedynie wybrańcom na samobójcze samobójstwo, od czasu do czasu, w celu stwierdzenia samobójstwa przez telefon przez prokuratora, który zleca jeszcze nebenbei niejako (z jidisz: przy okazji)  zbadanie trupa po trzech dniach przez lekarza dla stwierdzenia śmierci. 

Takoż i ja w niezmąconym nowinkami spokoju Bożym, bez wszczynania obcych Polakowi i Katolikowi i niepotrzebnych do niczego karczemnych sporów, czy to na temat jednego języka, który jest wszak podstawą dla federalnego zrozumienia się ludności Meksykańskich Stanów Zjednoczonych, Stanów Zjednoczonych Brazylii, czy Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej. Wspomnieć tu tylko mogę, iż brakowało tego elementu wspólnoty językowej w koncepcji Stanów Zjednoczonych Polski zgłoszonej przez wielkiego Narodowca i kompozytora,  Ignacego Paderewskiego amerykańskiemu prezydentowi Wilsonowi w 1917 r.  

Nie ma też, z drugiej strony patrząc, wielości skarbowej Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej w postulowanej Europejskiej Unii Fiskalnej. Który to pomysł wynoszony jest do jakiś urzędników europejskich mianowanych w Banku Europejskim itd., bez poinformowania parlamentów tych państw suwerennych wciąż i wciąż cierpliwie znoszących dyktaurą Angeli Merkel, która przestaje być już zabawną nawet dla samych Niemców i wkrótce pożegnamy się z tą panią, jak odsunięci zostali w niepamięć Narodów wszyscy inni tzw. Wielcy Europejscy Urzędnicy, podpisywacze traktatów o Europie takiej, czy siakiej, którą akurat masoneria zaprzątnęła im głowę na warsztatach piątkowych. 

Z Panem Bogiem

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski  

 

Tranzyt Wenus 2012. S.K.: Zniweczona rzeczywistość, wtaj. 29 st. symb.

Written by european magazine winking 3. 6. in category Recognition, read: 109×

 
Komu Tranzyt Wenus zapowiada śmierć przed 2017 r.? Jaruzelski od kilkunastu lat cierpi nieskutecznie na raka, Kiszczak .. read on 

 

 

(...)Dzisiaj w Berlinie Sikorski wchodzi w buty Lincolna i jak Washington strzepuje puder z peruki Traktatu Lizbońskiego, żeby podyskutować jak równy z równym z ministrem Guido Westerwelle, który prywatnie chlubi się tym, że jest homoseksualista a także z drugim kolegą o nazwisku Stavros Dimas, o którym nic nie wiadomo, bo dopiero od niedawna reprezentuje kraj, którego rząd jeszcze formalnie nie splajtował, albowiem nie pozwala mu na to gorset unijnych pakietów ochronnych i kontrolerów bardziej uciążliwych od biblijnych celników znienawidzonych przez prostych żydów, takich jakim był historyczny cieśla Józef, opiekun Jezusa/ po żydowsku: Joszka, Joschua.(...)

 

Oskarżony o zabójstwo ze względów politycznych Cybo podaje do wiadomości Narodu Polskiego: ''Na początku chciałbym przeprosić pokrzywdzonych za to, co zrobiłem, ale winę ponosi PiS, Jarosław Kaczyński i Lech Kaczyński, który spóźnił się na samolot i nie chcąc spóźnić się na uroczystości w Katyniu doprowadził do Katastrofy Smoleńskiej przez zmuszenie załogi samolotu do lądowania w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych i słabo (nieczytelne) lotnisku.'' (...) http://sowa.quicksnake.org/Radio-PLUS/Prof-Stanisaw-Dawid-Ligo-Sikorski-Lincoln-i-Washington-ojcami-EUROPY-JURTA  

 

tu kliknij, jeśli tych pyszałków chcesz mieć zgoła większych

galeria pi*eS press international em*PIK society      

 

  czy Jarosław Kaczyński wyjawi, co i kim kierowało przy ustalaniu listy pasażerów tupolewa?

http://mysowa.tumblr.com/post/19418749370/czy-jaroslaw-kaczynski-wyjawi-co-i-kim-kierowalo-przy

("Die Presse", Print-Ausgabe, 20.06.2012)

Do 21. Juni 2012 8:03

ent.bru.alf@...  http://de.groups.yahoo.com/group/sowamagazyn/message/847

http://sowa.quicksnake.at/Presse/Dlaczego-ten-akurat-a-nie-inny-Co-ich-czeka-FO44-Stefan-Kosiewski-Tranzyt-Wenus-3-ZR29

General nie zyje, Vincent, w sprawie kasacji 20120621 Stefan Kosiewski do Prokuratury Generalnej FO42 ZR20
June 21, 2012 12:49 PM PDT
itunes pic

 Escrito por sowa winking hoy en categoría Servire Veritati,

 
  Sdílet
veritas/5-07-2008.jpg

...banda osobników żydowskiego pochodzenia ukryta w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji RP naraziła mnie na utratę zdrowia a nawet życia dokonując antypolskiego pogromu w Tomaszowie Mazowieckim w lipcu 2008 r.

 

 

Elżbieta Książek-Sadło

Prokurator Prokuratury Apelacyjnej w Lublinie

oddelegowana do Prokuratury Generalnej

Biuro Prokuratora Generalnego ul. Barska 28/ 30 o2-315 Warszawa

                                  

                                                Frankfurt nad Menem, 21 czerwca 2012 r.

 Szanowna Pani Prokurator, dziękuję za poddanie analizie nadesłanej przeze mnie pocztą elektroniczną korespondencji w dn. 18  i 19 czerwca 2012 r. oraz poinformowanie mnie, że została ona złożona do akt o sygnaturze PG VII Ko2 56/12 bez nadawania dalszego biegu.  

Bardziej, niż moją osobę musi ten fakt ucieszyć, rzecz jasna obywatela brytyjskiego obsadzonego w Polsce przez premiera Tuska  na stanowisku Ministra Finansów jeszcze wtedy, kiedy ten pierwszy nie posiadał paszportu Rzeczypospolitej Polskiej.  

Jacek Rostowski (wikipedia podaje prawdziwe nazwisko osoby jako: Jan Antony Vincent-Rostowski, więc prawidłowe w tym wypadku jest używanie w skrócie pierwszego, nie zaś drugiego człona nazwiska: Vincent) używa imienia Jacek, którego na chrzcie św. żyd z pewnością nie otrzymał, natomiast Polacy kojarzą to imię ze św. Jackiem Odrowążem, Zakonem Dominikanów i z nabożeństwem wieczornym, które w pewnym kościele krakowskim zaczyna się od skupienia w ciszy, do której dostępuje się (to mówię dla jeszcze nie wtajemniczonych)  wchodząc po schodach umieszczonych z lewej strony ołtarza (w pewnym kościele krakowskim), żeby pod trumną świętego człowieka zasiąść i zaintonować: Deus, in adiutorium meum intende. Domine, ad adiuvandum me festina. Gloria Patri, et Filio, et Spiritui Sancto. Sicut erat in principio, et nunc et semper, et in saecula saeculorum.  

Pisząc Ekspertyzę orzekającą o błędzie językowym w pisowni dwojga nazwisk na jednym sarkofagu w Krakowie wskazałem na błąd językowy,  a przy tem polityczny, oddany umieszczeniem na Wawelu dwojga nazwisk: Mackiewicz i Kaczyńska. Kiedy to za życia pani prezydentowa Lechowa Maria Kaczyńska nie odwoływała się do polskości nazwiska znanego powszechnie Patrioty, Polaka, Beletrysty i Antykomunisty Józefa, a podpisywała się z normą językową, umiarem i zgodnie z prawem wyłącznie: Maria Kaczyńska.

  Naprawieniem błędu politycznego, o którym była w Ekspertyzie mowa, nie mogło być oczywiście prostackie umieszczenie brązowego łącznika między dwoma nazwiskami. Ks. kard. Dziwisz być może powoła wkrótce odpowiednią Komisję Kościelno-Narodową, która pomoże naprawić popełnione w Polsce błędy.   

We Włoszech po wsadzeniu wreszcie do aresztu kamerdynera osadzonego przy Ojcu św. przez kard. Stanisława Dziwisza kard. Tarcisio Bertone, który w nadzwyczaj gorącym latoś miesiącu czerwcu, obchodzonym po raz pierwszy w tym roku przez Pentagon jako Miesiąc Dumy Homoseksualistów, gościł w Polsce, żeby odebrać doktorat honoris causa i być może przywita wnet z rewizytą w Rzymie Don Stanislao, jak w skrócie nazywali wtajemniczeni osobę najbliższego współpracownika jp2, któremu po śmierci wrogowie Kościoła przyklejają rzekomą odpowiedzialność za tolerowanie zboczeń seksualnych pośród księży, przymykanie oczu na grzech Sodomy i Gomory, a teraz znowu tę ostatnią aferę finansową, bo była przecież wcześniej już afera finansowa watykańskiego banku Ambrosiano i był trup pod mostem w Londynie zawieszony jak Andrzej Lepper,  była loża masońska P2, był płacz i zgrzytanie zębów.  

Ażeby tego nie było, czego można w porę uniknąć, zasugerowane zostało we wspomnianej na wstępie korespondencji z 18 i 19 czerwca br. odwołanie Vincenta z zajmowanego stanowiska Ministra Finansów, co w połączeniu z publicznym zapowiadaniem przez ostatniego kolejnej wojny światowej kwalifikuje chyba osobę łączącego tę tak fatalną dla świata, paranoiczną wręcz nowinę z wyrażonym także publicznie zamiarem wysłania swoich synów po azyl do Stanów Zjednoczonych.  

Tymczasem każdy człowiek zafascynowany szaleństwem wie, że pobyt w Stanach Zjednoczonych Polak można wygrać na loterii, lecz nie dostanie drogą wyjazdu po azyl, jak po azyl do Niemiec wysyłane są z Afryki niepełnoletnie dzieci przez swoich własnych rodziców, albowiem prawo tak tu multikulti ustawione przez rządzących Niemcami, że nie deportuje się  niepełnoletnich, nielegalnych imigrantów. Natomiast w Polsce Radek Sikorski nie protestuje przeciwko temu łamaniu postanowień unijnych przez Angelę Markel i nie mówi nic o konieczności uszczelniania lotnisk w krajach Szengen, do których są liczne kursy samolotów z dziećmi z ciepłych krajów.  

Wczoraj Minister Vincent-Rostowski na spotkaniu z Pracodawcami w Polsce nie narzekał już na wojnę, gdyż pewnie został poinformowany z gazet, iż Rosja dogadała się z Ameryką w sprawie podziału stref okupacyjnych w Syrii, więc nie mówił Minister Finansów nic o sytuacji finansowej rządu, ani kraju, lecz wypowiedział się na inny, trapiący go temat:   

Wiarygodność jest jak zdrowie – konsekwencje jej straty są bardzo nieprzyjemne. Dlatego naszym nadrzędnym celem jest jej utrzymanie – powiedział minister finansów Jacek Rostowski podczas debaty z przedstawicielami przedsiębiorców (tu pisownia nazwiska ministra podana została za Biuletynem Informacji Publicznej MF, więc wspomnę jeszcze tylko, że na temat konsekwencji utraty zdrowia już w Renesansie Jan Kochanowski pisał tak pięknie i mądrze, a nawiązywał doń Adam Mickiewicz parafrazą: Litwo, Ojczyzno moja, ty jesteś jak zdrowie.  - Szlachetne zdrowie, określał Jan z Czarnolasu.  

Cudownie mi się z Panią rozmawia, Pani Prokurator, a nie wiem sam, czemu to przypisać? Być może temu, że nie oskarża mnie Pani o nic i nie posądza fałszywie jak w 2008 r. w naszym Tomaszowie banda żydowska oskarżyła i skazała mnie zaocznie, wyrokiem Sądu Rejonowego, za rzekomą kradzież dzieciom starej piłki do gry w piłkę nożną, co samo w sobie jest czysty nonsens nie tylko dlatego, że zwrócił mi nawet na to uwagę w rozmowie telefonicznej prezydent Lech Wałęsa pytając: To, co? Nie miał Pan, co lepszego kraść? 

Usiłowałem w związku z tym przemówić już chyba do trzech kolejnych Ministrów Sprawiedliwości, bo to od nich musi wyjść wniosek o kasację, albowiem jeśli Minister Sprawiedliwości nie wystąpi o kasację w tej wołającej o pomstę do Nieba sprawie, to ja będę pisał wkrótce do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów w odpowiedzi na pismo z 6 czerwca br. 5 Ds 372/ 11/ IV , więc poruszę być może przy okazji część spośród tego, co Polski Naród powinien się dowiedzieć tak samo jak ja dowiedziałem się m.in. od żydowskich, Tajnych Współpracowników Komendy Powiatowej Policji w Tomaszowie Mazowieckim,  kierowanej bardzo źle przez tego Łysakowskiego, którego poznałem jeszcze, kiedy ten był szefem Policji w Rawie Mazowieckiej, a nie odstępował na zamkniętym przyjęciu w Białej Rawskiej Prezydenta Rawy i zamieniając się cały w podsłuch uniemożliwił mi przeprowadzenie rozmowy dla dobra gminy w Polsce na temat tego, co pozytywnego miałem temu prezydentowi do przekazania po rozmowie przeprowadzonej przeze mnie wcześniej w tej właśnie sprawie we Frankfurcie nad Menem w centrali Commerzbank, wobec czego postąpiłem tak samo jak Pani Prokurator, odłożyłem Sprawę ad acta. 

Teraz wracam zaś do tych niecnych czynów, bo nie leży w moim interesie, żeby mnie zaocznie żydowska banda ukryta w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości skazywała (zaocznie) i żeby nie chciał się wziąć za tych złoczyńców minister Boni, który ma ładne nazwisko jednoczłonowe o źródłosłowie łacińskim takim samym, jak piłkarz Boniek, na którego była przyjemność popatrzeć wtedy, kiedy grał.  

Dzisiaj grają Czechy z Portugalią i znowu jest okazja do przekrętów, bo jeśli w jednym miejscu przyjmują zakłady płacąc 5.50 za obstawienie zwycięstwa Czechów, 1.75 za Portugalię, a 3.50 za remis, to ciekawe, czy Lato by wiedział, albo Petelicki dajmy na to, który znał się przecież bardzo dobrze na różnych zakładach i zakładaniu firm postkomunistycznych, ile można dostać za to, że tak się to ustawi, że złoczyńca z gwizdkiem i drugi z chorągiewką (którzy są po to ze sobą w porozumieniu przez słuchawki), nie zauważą zgodnie gola wbitego do bramki Anglików przez Ukraińców, którzy zostali ukarani w taki sam niesprawiedliwy sposób jak moja osoba w Tomaszowie Maz. przed czterema laty: najpierw zostałem napadnięty w prywatnym mieszkaniu przez pijanego sąsiada żydowskiej narodowości, którego znałem, bo mi się zwierzali wcześniej z wielu rzeczy, a kiedy wezwałem policję telefonicznie, to przyjechało razem z tym bandytą trzech takich samych jak on typów radiowozem i chcieli sprawie łeb ukręcić z moją partnerką życiową na osobności w drugim pokoju, na co się stanowczo nie zgodziłem,  po czym spisałem ich numery służbowe, więc oni w obawie tego, co może ich czekać drogą służbową, zemślili się na mnie z góry za to w zmowie z żydowskimi prokuratorami, którymi kierował wtedy jeszcze prok. Robert Wizner i zaocznie skazali mnie z rażącym naruszeniem prawa, więc może wreszcie ktoś by się zajął tą Sprawą w Polsce, bo z ew. zmianą obecnych na nowych ministrów nie łączę nic dobrego jak z Vincentem - żadnym łącznikiem, myślnikiem. Nic nas w Polsce dobrego w tym układzie z Magdalenki nie czeka, poza kolejną zadymą. Nic, ale to nic. 

Z Szacunkiem 

Szczęść Boże w pełnieniu zaszczytnych obowiązków Prokuratora oddelegowanego do Prokuratory Generalnej RP. 

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski    

Wawel, Dziwisz Kaczyńskiego: Morituri te salutant! PULL UP, PULL UP, KURWAAAAAAA . Wtajemniczenie 20 stopnia

Written by sowa winking 10. 9. 2010 in category Tradycja, read: 454×

  Nie pierdolą się z rozumem na Wawelu. Papuciowy nakazał umieścić w krypcie masońskiej na Wawelu tablicę upamiętniającą przejście do Domu Pana niewierzącej żydokomunistki, która walczyła w Polsce przeciwko znakowi krzyża w szkołach. Sukcesja Apostolska stawia Pana Jezusa w łatwej sytuacji, ma tylko zaakceptować każdy nonsens zatwierdzony przez Dziwisza, albo innego ojca Hejmo. read on  

 

      Nazwisko Mackiewicz na sarkofagu Kaczynskich to blad, językowy i polityczny, mgr Stefan Kosiewski (ekspertyza).

Geschrieben von sowa winking 20. 4. 2010 in der Kategorie Polnischer Schulverein OSWIATA, gelesen: 1350x

  Zasady pisowni języka polskiego ujęte w punkcie 102 opatrzonym tytułem: Nazwiska złożone typu Dołęga-Mostowicz, Kossak-Szczucka, wyraźnie i jednoznacznie zadecydowały o tym, że "W nazwiskach złożonych oznaczających jedną osobę każdy człon jest znaczeniowo równorzędny. Dlatego też piszemy je z łącznikiem (...)  np.: Czerny-Stefańska, Skłodowska-Curie (...) Z przykładów powyższych wynika, że zasada ta obejmuje również nazwiska złożone kobiet składające się z członu będącego nazwiskiem ojca i członu będącego nazwiskiem męża" - mowa o tym w Słowniku ortograficznym na str. 113 . weiter lesen

 

   Zdrada państwa, zawiadomienie o przestępstwie 20110615 Stefan Kosiewski do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie

                  Geschrieben von sowa winking 15. 6. 2011 in der Kategorie Der Bischof, gelesen: 539x

  Wnoszę ... o ściganie zorganizowanych, kryptosyjonistycznych grup przestępczych działających wspólnie i w porozumieniu w strukturach Ministerstwa Sprawiedliwości, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz w nie ujawnionym jeszcze Narodowi Polskiemu, a znanym już Premierowi Donaldowi Tuskowi organie państwa, którego urzędnicy pozostają wciąż bezkarni na swoich miejscach, chociaż popełnili zbrodnię zdrady zdrady państwa... weiter lesen 

 

Do Ministra Michała Boniego o akcji Prokuratura Rejonowego w Tomaszowie Maz. 20110525 Stefan Kosiewski

Geschrieben von sowa winking 25. 5. 2011 in der Kategorie Der Bischof, gelesen: 877x

  Piszę o tym do Pana Ministra i upowszechniam ten list w serwisie magazynu SOWA, gdyż nie może być tak, żeby prokurator Robert Wizner, czy jakikolwiek inny osobnik żydowskiego pochodzenia w Polsce urządzał sobie ZADYME (sztuczną mgłę, zasłonę dymną) dla odwrócenia uwagi od ujawnianej i mającej być rozpatrywaną przez Sąd, swojej własnej, przestępczej działalności. weiter lesen
 
 

 

http://sowa.quicksnake.es/Servire-Veritati/General-nie-zyje-Vincent-w-sprawie-kasacji-20120621-Stefan-Kosiewski-do-Prokuratury-Generalnej-FO42-ZR20
Bericht an den Club of Rome - Die Welt in 40 Jahren - Oby do Wilna - HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski
June 19, 2012 06:16 PM PDT
itunes pic
Geschrieben von sowa winking heute um 09:58 in der Kategorie Buch, gelesen: 11x

Mówienie prawdy w oczy prowadzi niechybnie do zrywania boków i kontaktów, dlatego tzw. medycyna ludowa tradycyjnie zaleca w tym celu dla dawania czadu Szpilki, co za Gomułki żydokomuna przyjmowała w interwałach pijawek tygodnikowych a ubecja usankcjonowała za Gierka stałą ekspozycją karykatury w muzeum otwartym w stolicy.  Dla zdrowej większości ludu wybranego do panowania nad chorymi było to czystą chińszczyzną, dlatego żydy postanowiły tę metodę docierania do połączeń w mózgu, nazwanych synapsami na cześć nieznanego syna tajnego współpracownika milicji, oddać na języki europejskie, słowem: akupresura, etc., usw.

caricatura museum

Powrót do albumu · Profil użytkownika Stefan 

Wpisz imię i nazwisko, aby zaszczycić osobę:   

Stefan Kosiewski

 

 

Prezydent Iranu zrywa sobie zatem dzisiaj boki tłumacząc w języku iwrid do zebranych przed nim izraelskich żydów, na wideo przekładanym na wszystkie języki gojów: wykupujemy, wir bezahlen,  płatim - tak samo jak osiedla na Zachodnim Brzegi Jordanu takoż w Polsce, Niemczech, na Ukrainie i Słowacji kupujemy uczciwie ziemię i zapisujemy na nas w Księgach Wieczystych wszystkich innych narodów świata rękami ich urzędników a dłońmi naszych deweloperów budowane osiedla dla ludzkości, o której przyszłość nie musi zamartwiać się Klub Rzymski, ani Watykan, bo dzisiaj mamy już prognozy do 2052 r. i wiadomo,  które Narody mają mieć Przyszłość, utrzymać swój dobrobyt  a nawet rozwinąć go a także, które mają cierpieć na skutek tego rozwoju. 

Wiemy już, czy ta tzw. demokracja w masońskim stylu, z królami utrzymywanymi na pokaz dla gawiedzi i żenionymi dla radości poddanych z pięknymi Esterkami pochodzącymi z ludu i Danielami takimi jak ostatnio we Szwecji, jest w stanie rozwiązać wszystkie problemy ludzkości i czy ma świetlaną przyszłość. 

Scenariusz został rozpisany; w Niemczech sprzedaje się książkę jak ciepłe bułeczki przez internet w cenie 24.95 € za Sztukę Królewską, która zawiera globalną prognozę  i daje odpowiedź na pytanie, czy świat czeka załamanie, gdyż ludzkość osiągnęła już granice swojego dopasowania do roli przeznaczonej jej na tej jednej planecie przez Boga Abrahama, Jakuba i ojca Rajmunda Kaczyńskiego.

Wiemy, że HERODY/ Herodenspiel von Stefan Kosiewski doczekają się z pewnością do Zielonych Swiątek 2052 r. Wznowienia i Zesłania Ducha św. na wiele języków. Rację bowiem ma Oleg Błochin twierdząc, że Protokoły Mędrców Sędziwskich  z mafijnej bandy nadpaństwowej Blattera, Plattiniego , Lato, Listkiewicza i Bońka, które wcześniej sprzedały niegłupio Mistrzostwa Swiata w piłce nożnej do Kataru, bo Katar ma kasę, a nie ma zielonego pojęcia o futbolu, więc może zapłacić za straty klimatyczne przy okazji klimatyzowania nowych stadionów, które nasi deweloperzy po tych mistrzostwach będą demontować, przewozić do innych, ciepłych krajów i montować je tam dla potrzeb dzieci poławiaczy fok, które nie umierają przecież z głodu na Alasce pełnej pijanych morsów na zasiłku socjalnym.

Ukradli wczoraj słowiańskiej Ukrainie gola wbitego do angielskiej bramki, ponieważ globaliści potrafią dzisiaj za pomocą satelitarnych telefonów i chipów, zaszytych na przedramieniu pod skórą, zlokalizować każdego BOR-owca w okolicy Smoleńska, a nie chcą analizować obrazu z kamer wideo, jak od wielu lat robi się to w bieganiu na setkę, bobslejach, pływaniu i co to tam jeszcze, oprócz zjeżdżania na Gwałt windą do piwnicy w apartamentowcu, uprawia się na całym cywilizowanym inaczej świecie, niż globalna mafia manipuluje wynikami zakładów zawieranych np. w jakiejś globalnej wiosce w Malezji, czy gdzie to tam Palikot zarejestrował spółkę pomonopolową,  na sumę kilku miliardów dolarów w związku z planowanym meczem: CKS Czeladź - Bryniczanka Piaski ze siedzibą w Rynku, w domku po Dzierżyńskim, po którym zachowała się u kolegów byłego burmistrza  Mrozowskiego brązowa tablica głosząca legendę, że ten Kat Narodu Polskiego mieszkał podobno w nim, w tym domku, bo mówiąc prawdę arendował ten lokal jeszcze do niedawna fotograf Michalski, zanim nie przeniósł się na lepsze do Klubu Pod Filarami na Saturnie.

  

Książka, którą można nabyć, by uznać za preludium poetyckie do 2052 HERODY/ Herodenspiel... jest u Wydawcy (dla inwalidów, studentek, emerytów i młodzieży a także dla osób nie mających ochoty dogorywać na zasiłkach oraz pozbawionych nawet możliwości tego, sprzedaje się po uważaniu.

Dla wierzących natomiast jeszcze w Boga: Co łaska.

Z Panem Bogiem Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski

http://www.spreaker.com/user/sowa/herody_2052_s_k_fo40_zr32

http://sowa-frankfurt.npage.de/impressum.html

   wiersze Przednia okładka  Stefan Kosiewski 0 Recenzje Stowarzyszenie Europejskie Ponš Gauli, 2000 - 63 

Informacje bibliograficzne

QR code for Oby do Wilna

Tytuł Oby do Wilna: wiersze Autor Stefan Kosiewski Wydawca Stowarzyszenie Europejskie Ponš Gauli, 2000 ISBN 8391412709, 9788391412701 Liczba stron 63

Poetry - SOWA European Magazine

 

oekom Newsletter: Nachhaltigkeitsnews 6/2012

----- Original Message ----- From: oekom verlag To: Stefan Kosiewski Sent: Wednesday, June 20, 2012 4:48 AM Subject: Nachhaltigkeitsnews 6/2012

Bericht an den Club of Rome

 

Die Welt in 40 Jahren

Das Jahr 2052: Welche Nationen haben ihren Wohlstand gehalten oder gar vermehrt – welche leiden unter den aktuellen Entwicklungen? Wie hat sich der Übergang zur wirtschaftlichen Vorherrschaft Chinas gestaltet? Ist die Demokratie nach westlichem Vorbild geeignet, die großen Menschheitsprobleme zu lösen? Jorgen Randers, Co-Autor des Meadows-Reports von 1972, hat ein Szenario für die kommenden 40 Jahre erstellt, das diese und viele weitere Fragen beantworten soll. Sein Report "2052. Der neue Bericht an den Club of Rome" arbeitet mit globalen Prognosen führender Wissenschaftler, Ökonomen und Zukunftsforscher – und gibt keine Entwarnung: Die Zukunft wird geprägt sein von sozialen Unruhen und zahlreichen Umbrüchen. Sie zu meistern, wird unsere Jahrhundertaufgabe sein. "2052" erscheint am 24. September – bestellen können Sie schon heute!

"Eine unkonventionelle und klare Darstellung der Entwicklung der Welt in den nächsten 40 Jahren." (Lord Nicholas Stern)

 

Published on May 8, 2012 by ClubOfRomeVideos

LAUNCH OF THE NEW REPORT TO THE CLUB OF ROME (May 7th 2012):

"2052: A Global Forecast for the Next Forty Years", written by Jorgen Randers (Co-Author of "The Limits to Growth", launched by the Club of Rome on May 7, raises the possibility that humankind might not survive on the planet if it continues on its path of over-consumption and short-termism.

In the Report author Jorgen Randers raises essential questions: How many people will the planet be able to support? Will the belief in endless growth crumble? Will runaway climate change take hold? Where will quality of life improve, and where will it decline? Using painstaking research, and drawing on contributions from more than 30 thinkers in the field, he concludes that:

- While the process of adapting humanity to the planet's limitations has started, the human response could be too slow.
- The current dominant global economies, particularly the United States, will stagnate. Brazil, Russia, India, South Africa and ten leading emerging economies (referred to as 'BRISE' in the Report) will progress.
- But there will still be 3 billion poor in 2052.
- China will be a success story, because of its ability to act.
- Global population will peak in 2042, because of falling fertility in urban areas
- Global GDP will grow much slower than expected, because of slower productivity growth in mature economies.
- CO2 concentrations in the atmosphere will continue to grow and cause +2°C in 2052; temperatures will reach +2.8°C in 2080, which may well trigger self-reinforcing climate change.

Find out more on www.clubofrome.org  http://www.oekom.de/nc/buecher/vorschau/buch/2052-der-neue-bericht-an-den-club-of-rome.html

http://sowa-frankfurt.npage.de/stefan-kosiewski-oby-do-wilna.html

http://sowa.quicksnake.at/Buch/Bericht-an-den-Club-of-Rome-Die-Welt-in-40-Jahren-Oby-do-Wilna-HERODY-Herodenspiel-von-Stefan-Kosiewski
General Petelicki, Tatarzyn FO39 ZR31 Stefan Kosiewski 20120618. O doktrynie obronnej RP (16.11.2005), o polskiej racji stanu (15.11.2005).
June 18, 2012 09:40 AM PDT
itunes pic
Written by european magazine winking today in category Recognition, read: 1×
art/basel/tajemnica-rzadowa-i-starej-szmaty.jpg
  Komu Tranzyt Wenus zapowiada śmierć przed 2017 r.? Jaruzelski od kilkunastu lat cierpi nieskutecznie na raka, Kiszczak ... Tranzyt Wenus 2012. S.K.: Zniweczona rzeczywistość, wtaj. 29 st. symb.  Written by european magazine winking 3. 6. in category Recognition, read: 86×    

 

 

  • Stefan Kosiewski @Michał Jaśniok - Czy Jaśniok to Ciemniok? Co za dureń dekonspiruje swoje własne dziecko w grupie, gdzie nie wierzy się i słusznie w to, że gen. Petelicki popełnił samobójstwo? Bo przecież normalnie oficer w Polsce jak już ma przekrętów dosyć oraz chce się dla protestu zabić, to nie mówi nic, nie rzuca się, nie zostawia listu protestacyjnego, lecz wkłada po cichu zimną lufę pistoletu w usta, zaciska lufę (jak dziecko czopek przeciwgorączkowy) mocno zębami i strzela sobie z całej siły w policzek.

Potem żyje taka ofiara zamachu jak u Pana Boga za piecem zachowując 100 proc. poborów i sortów mundurowych długo i szczęśliwie, trzynastki, czternastki a dorabia jeszcze prowadząc prywatną firmę, bo nikt nie śmie podejrzewać generała Wojska Polskiego, czy prokuratora wojskowego o hucpę żydowską, próbę zrobienie z Polaków baranów. 

Generał Petelicki zaczynał karierę typowo dla podobnych do niego, od prostego ubowca, pracowicie szpiclował ambasadora i pracowników ambasad PRL-u, potem szpiegował Polonię, tzn. Polaków, których żydokomuna prześladowała wcześniej w kraju.  

Po Magdalence dla dobrego ubowca szanse w ojczyźnie otworzyły się na całego, były dojścia do posłów i rządu, była decyzja i wielka kasa, a potem pojawiła się kontrola i ten minister od ubowców, który chadzał  we swetrze do prezydenta Kwaśniewskiego i powiedział niewinnie: BŁOTO na całe to szambo, które kontrola ta wykryła w Gromie i taki z Petelickiego był bahater narodowy, jak z Dzierżyńskiego był podobno Polak. 

Głupi był, bo dał się głupio wywołać z mieszkania do piwnicy na dwie godziny przed meczem, którego wyniku albo jeszcze nie znał, albo nie był w Polsce ustawiany wynik tego meczu dla potrzeb zrobienia kasy na ludziach obstawiających w totalizatorach sportowych przy kasach w różnych dziwnych krajach. Dziwne by to było zważywszy, że chyba ponad 70 (słownie siedemdziesiąt osób z PZPN-u zaaresztował ze ustawianie wyników prokurator, a Lato na to jak na lato po przewalonym EURO 2012 idzie jeszcze w zaparte i zamiast uznać się za niekompetentnego do wszystkiego, jak europoseł Czarnecki chce się zajmować piłkarstwem, bo ma doświadczenie międzynarodowe; robił w Strefie Gazy za tzw. bezstronnego obserwatora na zamówienie Jeruzalem, kiedy trwało żydowskie bombardiowanie osiedli arabskich. 

Normalka jest wtedy, kiedy jest prosta możliwość do zrobienia kasy i przekręt ogromny a prosty, że głupi by na to nie wpadł, więc jak ma do tego dojść prokurator, który chce przecież jeszcze pożyć i dlatego nie chce widzieć na oczy spisu lokatorów tego bloku, w którym Petelicki osiadł na spokojną starość z rodziną. Emerytów z resortów siłowych, których stać było na wykupienie mieszkania w tym samym bloku co i ofiara samobójstwa kupiła wcześniej tak mądrze i przewidująco, jak potrafi tylko agent rasowy, który każdego i wszystko umie wyśledzić, lecz nie jest w stanie pomyśleć, że za nim też ktoś może chodzić i zjechać z Góry tą samą windą. 

Dlatego miejsca parkingowe wybiera dla bezpieczeństwa swoich bliskich tak, żeby nie były w polu widzenia kamer ochrony, za którą sam płaci. Gdyż sprawcą cudzych nieszczęść całe życie był on, agent wywiadu, oficer tajnych służb, generał jednostki na specjalnych papierach. On krytykował wszystkich innych pryncypialnie w Telewizji Trwam i dyktował w listach otwartych Tuskowi, kogo premier ma mianować na stanowiska, które Polska musiała zlikwidować, bo Lech Kaczyński podpisał przecież za namową brata i Ojca św. jp2 Traktat Lizboński i różne inne dokumenty, które Niemcom też nakazują ograniczenie zbrojeń i likwidację wojska, więc Niemcy, np. produkują czołgi Leopardy dla państw afrykańskich, a łodzie podwodne dla Izraela. 

Ten zaś był tak mądry i bohaterski, że chciał za Boga samego tylko dobra ojczyzny, gdyż widział się przecież po tzw. zamachu w Smoleńsku w roli kandydata na prezydenta po Komorowskim. Ziobro za bardzo zaczął Kaczyńskiemu urastać na konkurenta w partii i zasłużył się tym samym na odstępstwo, wypadł przy tym głupio Ojcu Dyrektorowi z  roli Nadziei Narodu. Tak to obłędnie i prosto historia układa się w głowach  ubowców.

Zachodzi wobec tego pytanie: Czy Jaśniok nie chce mieć nic  z ubowcami wspólnego, czy tylko odcina się od złoczyńców zamieszczając fotkę z dzieciakiem swym na ramionach jak gdyby był Ciemniok, który tym szlabanem zamyka drogę kariery swemu własnemu dziecku? A może jest Jaśniok tak samo bezmyślny jak Sergiusz, czy dajmy na to Bolesław Piasecki, bo przecież jeden i drugi złamał jakieś życie  dla samego tylko honoru organizacji. 

Samochwała podobny nie tylko przez tę ludzką słabość do tzw. detektywa Rutkowskiego, nie wypowiadał się chyba nigdy na temat doktryny obronnej RP, nie pisał książek z dziedziny wojskowości, jak choćby gen. Kukiel, więc nie wiadomo, czy oprócz samego tylko zbierania pojedynczych, wywiadowczych informacji o ludziach i zdarzeniach z udziałem poszczególnych ludzi przenosił się czasem jeszcze na piętro, gdzie Góra dokonuje analiz meldunków nadesłanych przez szarych agentów wywiadu, którzy wszak winni żyć w przekonaniu, że wiecznie będzie dziobać, i to na wszystkie strony, bo wszystkim się tak wiecznie udaje, a rosół to jest tylko taka zupa z proszku z chemicznymi dodatkami do smaku. 

Podobny/ pachożij do Kuklińskiego, był żydokomunista, który całe życie szpiclował swoich. 

Historia literatury żydowskiej dla dzieci w Polsce zna postać samochwały i bohatera, który bardzo dużo pyskował, a w rzeczy samej nie zrobił niczego dla dobra Ojczyzny, bo go Tatarzyn za łeb trzymał, dopóki ktoś wreszcie nie kropnął. 

Szczęść Boże

Z Frankfurtu nad Menem mówił Stefan Kosiewski  

Stefan Kosiewski: Wehrpaß - Książeczka Wojskowa

"Republika Czeska nie zamierza na razie uczestniczyć w nowym amerykańskim systemie przeciwrakietowym, a rozmowy na ten temat "nie wyszły poza płaszczyznę ekspertów" - oświadczył we wtorek rzecznik czeskiego ministerstwa obrony Andrej Czirtek. Zdementował tym samym doniesienie „gazety wyborczej”, jakoby poza Polską także Węgry i Czechy miały ochotę na udział w tych kosztownych zbrojeniach".  

- Wiadomość ta, przekazana za agencjami: PAP i dpa, przez dziennik „Rzeczpospolita” (2005.11.15 17:35) każe przypomnieć, iż Czechy nie weszły także m.in. do tzw. Grupy Bojowej utworzonej w 2004 r. decyzją rządów: Niemiec, Polski, Litwy, Łotwy i Słowacji,  [Grupy Bojowe UE (EU Battlegroups – BG)].

 

Jeżeli więc rachunek ekonomiczny i żelazna logika nie warunkują postępowania polityków zatrudnianych w Polsce do wypełniania zadań rządowych, to co nakazuje kupowanie samolotów, którymi nikt nie lata? Co wymuszało na Polsce udział w realizacji tzw. Europejskiej Polityki Bezpieczeństwa i Obrony (European Security and Defence Policy – ESDP), równolegle obok udziału w NATO?  Co wprowadziło do myślenia polityków w Polsce dualizm, którego pomieszania i konsekwencji nie są w stanie pojąć z raportów kilkunastu pracowników cywilnych i wojskowych oddelegowanych do różnych komitetów i agend europejskich?

Ministerstwo Obrony Narodowej mówi w tej sytuacji – to tak dla przykładu - na stronach internetowych rządu RP o – o utworzonej w 1948 r. Unii Zachodniej, przekształconej w 1954 r. w Unię Zachodnioeuropejską (UZE), że po okresie marginalizacji UZE,  doszło do jej „faktycznego uśpienia”.  A przecież UZE miała być strukturą wojskową, a nie lożą masońską, ani tajnym agentem, tzw. kretem, których aktywność unieruchamia się tym właśnie słowem, magicznym zaklęciem nic nie wyjaśniającym a tłumaczącym wszystko.

Publikację, o której mowa usypia (kończy?) stwierdzenie: Popieramy wszelkie rozwiązania usprawniające mechanizmy współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa między Unią a Sojuszem Północnoatlantyckim, które zapewnić mają przejrzystość oraz zapobiec zbędnej duplikacji podejmowanych działań.

Takie zakończenie podobać musi się nie tylko wojsku, choć temu szczególnie, choćby za użyte pojęcie „zbędnej duplikacji”, bo kojarzyć się musi ono w szeregach wojskowych nieodparcie z jedną nogą, którą zaspana doktryna wojskowa pakuje uparcie od kilku lat równocześnie w dwie nogawki.

Rząd Republiki Czeskiej przyjął najwidoczniej do wiadomości, że Traktat Konstytucyjny, pod który była skrojona cała ta tzw. Strategia Europejska, został odrzucony i pogrzebany, i to przynajmniej w dwóch państwach członkowskich.

Polskie Ministerstwo Obrony Narodowej natomiast podtrzymuje, iż kontekście polityki bezpieczeństwa i obrony, istotną kwestię stanowią relacje pomiędzy Unią Europejską a NATO, jako dwoma podstawowymi filarami bezpieczeństwa RP.  

 

  Bełkot, staromowa: wicie, towarzysze, trzecim filarem jest dobra wola Łukaszenki, żeby nie odpalać tego, co na Białorusi jest gotowe do odpalenia, a czwartym filarem europejskiego domu są rakiety Izraela.  

 

W pierwszą swoją zagraniczną podróż (11-12 listopada) jako Minister Obrony Narodowej Radosław Sikorski udał się do w Iraku; nie umiał powiedzieć żołnierzom, czy przebywać tam jeszcze będą tygodnie, czy miesiące.  W pierwszym tygodniu grudnia 2005 r.  zjawią się w Warszawie iraccy ministrowie: obrony i finansów. W tym czasie rząd polski powinien uzyskać większą przejrzystość , co powinno  zapobiec zbędnej duplikacji podejmowanych działań, przynajmniej na terenie Iraku 

 

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 16.11.2005

http://sowa.beeplog.de/17379_31675.htm  

 

  15.11.2005  Stefan Kosiewski: Bliżej Pana Boga, niż biblijnej Ziemi świętej – o polskiej racji stanu

Premier Kazimierz Marcinkiewicz zapowiedział stworzenie brygady ekspedycyjnej zdolnej do działania za granicą; ...doprowadzimy do pełnego sukcesu naszą misję wojskową w Iraku, przejmiemy dowództwo operacji NATO w Afganistanie w 2007 roku zgodnie z ustaleniami sojuszniczymi. ...Polska będzie nadal aktywnym i solidarnym członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego i europejskich struktur obronnych....

...Obecne wyzwania polityki światowej, takie jak globalizacja, czy terroryzm, narzucają ścisły sojusz pomiędzy Unią Europejską i USA. Jest on podstawowym warunkiem globalnej stabilizacji. Polska może odegrać poważną rolę w tym zbliżeniu – zauważył premier Marcinkiewicz stwierdzając:  To wymóg polskiej racji stanu.

Scena polityczna w Polsce nie wyschła jeszcze od łez po tragikomicznych sporach o dziadka Dawidowskiego, który nie wiadomo wreszcie, czy był gdańskim żydem powołanym do Wehrmachtu, czy tylko bratem dziadka jednego z 16-tu kandydatów na kasowe stanowisko w III jeszcze RP?

Odgrzebywanie militariów  tudzież anachroniczne grzebanie w papierach czy skierowaniach do logopedy nie zastąpi myślenia politycznego, bo czymże jest owa polska racja stanu, o której dużo trąb trąbi, ale od której mało się przewraca jerychońskich murów przemilczenia.

Jeżeli bowiem przyjąć, że polską racją stanu jest działanie militarne za granicą Polski brygady ekspedycyjnej złożonej z młodych Polaków, zgodnie z ustaleniami sojuszniczymi tak, by Polska miała odegrać poważną rolę w zbliżeniu między USA a Unią Europejską, to czy Polska mieści się - w tym wyexponowanym myśleniu – bardziej  w ramach Unii Europejskiej, czy może bardziej między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską?

Inaczej mówiąc: czy Polska jest takim samym, normalnym i integralnym członkiem NATO oraz Unii Europejskiej -  ze swoimi zapisanymi prawami i obowiązkami - jak Niemcy i Francja? Czy może ma być w NATO i w Unii Europejskiej, a także trochę poza Unią Europejską, jak Turcja i Norwegia?

Bo jeśli Polska zawarła traktat, który ją obowiązuje, to w tym traktacie jasno zostały określone warunki funkcjonowania Polski, tegoż traktatu i Unii Europejskiej. Wszystko zaś, co ponadto - jest zwykłym mnożeniem bytów, nieprzemyślanym odczytywaniem skompilowanych tekstów nia na temat.

Wracając zaś do tematu: polskie wojsko i polska racja stanu. Wypada zgodzić się z panem premierem: wysyłani dotychczas z Polski za granicę żołnierze nie byli zdolni do działania za granicą, przynosili tylko Polsce wstyd. Zdolni byli jedynie do fotografowania się z flagą amerykańską przed zdobytym pomnikiem Saddama, a ich oficerowie dawali się zawsze głupio nakrywać z  kasowaną gotówką. Bumarowskie czołgi nie potrafiły nawet rozjechać na pył glinianych tabliczek z pismem klinowym sprzed czterech tysięcy lat, zostawiały w piachu ślady dostrzegane gołym okiem przez dziennikarzy z Zachodu.

Militaryzacja polskiej polityki zagranicznej i bezwarunkowe oddawanie jej do dyspozycji interesom strategicznym USA nie ma z pewnością wiele wspólnego z polską racją stanu.  Tworzenie brygady ekspedycyjnej i oddawanie jej w Syrii, czy w Iranie pod dowództwo amerykańskich generałów jest tak samo proste (prostoduszne?), jak proste jest zapisywanie się na ochotnika do cudzego wojska, do Legi Cudzoziemskiej na żołdzie francuskim, albo do jednostek na żołdzie Berlina, dziś ale i w czasach archaicznych.

A w Berlinie trzy tzw. partie ludowe (CDU, CSU i SPD) zawarły dopiero co umowę koalicyjną, która właśnie w części dotyczącej polityki zagranicznej budzi bardzo poważne zastrzeżenia lewicowej (DIE LINKE) opozycji. Zwłaszcza zgłaszanie pretensji do realizowania za pomocą militarnych środków rzekomych „niemieckich”, „narodowych”, „żywotnych” czy „strategicznych” interesów.  Zamiast do przewidzianej konstytucją RFN obrony kraju, Bundeswehra ma stać się w pierwszym rzędzie instrumentem do „międzynarodowego zapobiegania konfliktom i do interwencji kryzysowych”. 

Niemcy nie potrafią zrozumieć, dlaczego partie koalicyjne postanowiły w Berlinie, że współpraca z USA ma być „szczególnie ważna dla dojrzałego stosunku między światem islamskim a Zachodem” oraz dla „zabezpieczenia pokoju i stabilności na Bliskim i środkowym Wschodzie”. W tym właśnie regionie krytyczna obserwacja w stosunku do poczynań rządu USA wydaje się Niemcom szczególnie niezbędna.  Czy Polakom więc ma przyjść z łatwością zrozumienie, dlaczego to niby wymogiem polskiej racji stanu ma być tworzenie brygad ekspedycyjnych zdolnych do działania za granicą? W ramach zobowiązań sojuszniczych z USA, a może i z Bundeswerą – do realizowania „narodowych”, „żywotnych”, „strategicznych” czy „niemieckich” interesów?

Zbyt łatwo chyba jednak przychodzi Polakom – jak w expose premiera – wyobrażać sobie polskie wojsko w ramach europejskich struktur obronnych...., których jakoś jeszcze nie ma, bo ...Francuzi i Holendrzy odrzucili przecież projekt Konstytucji dla Unii Europejskiej a razem z nim wszystkie neoliberalne pomysły tzw. strategii europejskiej, które miały prowadzić do budowy sił zbrojnych Unii Europejskiej.

Premier Miller i prezydent Kwaśniewski oddali już raz polskie wojsko pod komendę USA, nie licząc się z prawem międzynarodowym,  Narodem Polskim, ani z polską racją stanu, której bliżej jednak chyba Pana Boga, niż biblijnej Ziemi świętej.

Z szacunkiem, pozdrowieniami

Stefan Kosiewski

Frankfurt nad Menem, 15.11.2005

KONSERWATYSTA Bóg, Naród, Ojczyzna. Ojcowizna otwarta na świat - od 1999 jako biuletyn Konserwatysta Małopolski ISSN 1773-3946 czwartek, 17 listopada 2005 czy Rząd RP otacza taką samą opieką polskie firmy działające w Iraku, jak rząd RFN otacza niemieckie firmy?

Niemieckie firmy robią interesy w Iraku,  bo posiadają poparcie swojego rządu - Exportkreditgarantien des Bundes (Hermesdeckungen). 

Czy Rząd Rzeczypospolitej Polskiej otacza taką samą opiekąpolskie firmy działające w Iraku, jak rząd RFN otacza działające tam niemieckie firmy?  

Stefan KosiewskiFrankfurt nad Menem, 17.11.2005

 

http://konserwa.blox.pl/admin/1310721,262146,169.html?40  

http://sowa.quicksnake.net/Recognition/Tranzyt-Wenus-2012-S-K-Zniweczona-rzeczywisto-wtaj-29-st-symb

http://sowa.quicksnake.net/Recognition/General-Petelicki-Tatarzyn-FO39-ZR31-Stefan-Kosiewski-20120618-O-doktrynie-obronnej-RP-16-11-2005-o-polskiej-racji-stanu-15-11-2005

Next Page